Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Prośba o wsparcie finansowe

wsparcie finansowe fundacja canisSzanowni Państwo,

Cały czas kupujemy karmę dla naszych zwierząt, leki, żwirek i mamy wiele potrzeb. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na te zakupy.

Przelewy prosimy kierować na rachunek bankowy Fundacji Canis: 96102010260000160201022938

Wpłaty dla Fundacji są darowizną i możecie je Państwo odliczyć od podatku rozliczając PIT za ten rok.

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

10212011130 kot kotek kicius kocur kocisko kotka koteczka do adopcji warszawa

Dymka, ur. 05. 2010 r. 

Koteczka znaleziona w piwnicy, w której nie było okien, bardzo wychudzona - musiała długo tam przebywać. Prawdopodobnie została tam celowo zamknięta, ponieważ nie miała możliwości aby samodzielnie wejść do piwnicy. Zabrana do mieszkania przez jedną z lokatorek - niestety szybko musiała wrócić  do poprzedniego miejsca ze względu na chorobę kota rezydenta.

Karmiona codziennie, miała również w korytarzu piwnicznym kuwetę ze żwirkiem. Po jakimś czasie pozwoliła się głaskać i brać na ręce ale tylko osobom, które znała. Była wypuszczana na zewnątrz, zawsze była w pobliżu, wołana zaraz przybiegała.

Kiedy miała być zabrana do sterylizacji zniknęła, widziana była jak błąka się w osiedlu, prawdopodobnie inne koty przegoniły kocię. Na szczęście udało się kici wrócić i zaraz została zabrana do sterylizacji aby znów nic złego jej nie spotkało.

Następnego dnia rano, kiedy osoba dokarmiająca Dymkę zeszła aby posprzątać miseczki zobaczyła nową kłódkę do pomieszczenie którędy kocia była wpuszczana i wypuszczana. Udało się w ostatnie chwili kitkę uratować.

Okazało się, że była już wcześniej wysterylizowana - wskazywał na to wycięty trójkąt w uchu. Został też wygolony brzuszek - była blizna, tak że Dymka uniknęła ponownej narkozy dzięki oznakowaniu. Czipa nie miała więc nie było możliwym znalezienie właściciela.

W lecznicy od razu dawała się głaskać i była bardzo grzeczna. Została odrobaczona, wkrótce zostanie zaszczepiona. Obecnie przebywa (niestety) znów w pomieszczeniu piwnicznym z kotką Pimpą. Jest głaskana w miarę możliwości, jedzenia jej nie brakuje, na pewno koteczce bardzo brakuje człowieka.

Była osoba chętna aby przygarnąć kotkę, jako że była podobna - niemalże identyczna do poprzedniej pupilki, która odeszła. Niestety mimo wcześniejszej zgody na odwiezienie kotki do domu kobiety, która bardzo ją chciała - w dniu adopcji zmieniła zdanie. Powiedziała, że nie ma ochoty i nie widzi potrzeby aby kotkę odwieźć do niej do domu. Tak też do adopcji nie doszło. Tym razem również intuicja nie zwiodła - kobieta za bardzo podkreślała, że tak dużo jest bezdomnych kotów i wyglądało na to, że robi wielką łaskę - tylko komu? kotu czy nam?!

693349978


 

Podziel się