Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

 

CANIS, czyli koty

Przed laty znalazłem się w bardzo trudnej sytuacji zawodowej - napisał Andrzej Wajda - nowy Minister Kinematografii postanowił rozprawić się ze mną w przekonaniu, że jestem przeszkodą w realizacji jego planów (co było po trosze prawdą).
W tym samym czasie mój pies bardzo zaniemógł i trzeba było wołać lekarza. Weterynarz obejrzał go dokładnie, spojrzał na mnie i powiedział: "Jeżeli się pan nie uspokoi, nie opanuje nerwów - pies zginie."
Jasne, że nie zginął. Andrzej Wajda postarał się opanować nerwy. I mógł się przekonać, że jego pies jest zdolny współczuć mu aż do utraty własnego zdrowia. Od niejednego człowieka okazał się wrażliwszy.

Ale niechby to działo się na wsi, nawet zamożnej, gdzie wszyscy mają telewizory, a wielu samochody. Gospodarzowi akurat puchnie głowa ze zmartwienia. A tu jeszcze psisko ledwie dyszy. Weterynarza gospodarz zwykł wzywać do skomplikowanego porodu krowy albo w celu zbadania mięsa zarżniętej właśnie świni. Więc trzeba na wpół zdechłego psa wywlec za bramę i kijem pogonić tak, żeby nie śmiał wrócić. Jasne, że od tej reguły, jak od każdej, zdarzają się wyjątki.
Jednak wciąż tylko mała część ludzi zauważa zwierzęce uczucia. Oczywiście, są one mniej skomplikowane od ludzkich, natomiast bardzo silne. Za to wszyscy wiemy, że ból i strach zwierzęta odczuwają tak samo jak my.
I większość ludzi nie szczędzi im cierpień.

 

Od Bolesława Prusa do Danuty Skarbek

Do niedawna istniało w Polsce jedno Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Historię ma imponującą, bo powstało jako czwarte w świecie, w 1864 roku, a wśród założycieli byli Prus, Sienkiewicz, Żeromski. Tylko, że czasy się zmieniły. Dzisiaj jedna organizacja zbyt słabo broni zwierząt. Tworzą się więc nowe stowarzyszenia i fundacje. To dobrze, zwłaszcza że ochrona prawna zwierząt sprawdza się w minimalnym stopniu - są odpowiednie przepisy, gorzej z ich przestrzeganiem. I do wyjątków należy fakt, że policja natychmiast aresztowała pijaka, który wyrzucił psa z okna na warszawskiej Woli.
Stanisław Tym pisywał w tygodniku "Wprost" felietony pt. "Pies czyli kot". Na Bielanach i Żoliborzu 15 lipca 1992 roku pojawiła się Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis o działalności charytatywnej. Założycielką fundacji jest pani Danuta Skarbek.
Głównym celem działań fundacji jest ograniczenie w humanitarny sposób poprzez sterylizację nadliczebności bezdomnych kotów oraz pomoc materialna schroniskom prywatnym dla bezdomnych zwierząt.
Miejskie koty sytuację mają paskudną. Zarzuca się im, że śmierdzą, bałaganią, roznoszą pchły. Że jak się otworzy dla nich piwniczne okienko to popękają zaraz rury. Tymczasem wytępienie kotów grozi ogromnym wzrostem populacji szczurów i myszy, które bałaganią nie tylko w piwnicach. Dotrą na najwyższe piętra, a pcheł mają mrowie. Sama chemiczna deratyzacja wtedy nie wystarcza. Gdy wrocławskie koty wyginęły podczas powodzi, trzeba było sprowadzać koty z innych miast. A uchylenie jednego okienka, np. w piwnicznym korytarzu nie grozi awarią ani obniżeniem temperatury w budynku. Rury zabezpiecza się teraz specjalną otuliną. W węzłach CO zainstalowano specjalne czujniki reagujące na spadek czy nadmiar ciepła. Okienko powinno być uchylone na stałe, żeby koty z konieczności nie zaczęły zanieczyszczać piwnicy.
Wszystko to prawda, ale koty z dostępem do ciągu piwnic drażnią wielu lokatorów. Dlatego słuszniejsze jest przydzielanie im nieużywanej pralni, pustego boksu motocyklowego czy jednej z nadliczbowych piwnic gospodarza domu, o co zabiega fundacja. Koty zyskują własny kąt. Porządek będą tam utrzymywały osoby, które chcą się kocimi sprawami zajmować. W razie potrzeby szybko zlikwidują pchły. W razie choroby szybko zabiorą zwierzaka do weterynarza. Zadbają, żeby uniknąć kociego potomstwa.

Obowiązuje hasło:

"NIE ROZMNAŻAJ! NIE PORZUCAJ!"

 

Status kota osiedlowego

Fundacja CANIS współpracuje z kilkunastoma lecznicami weterynaryjnymi, organizuje opiekę nad zwierzakami chorymi i po zabiegu sterylizacji. Dla kotów wyrzuconych przez nieodpowiedzialnych właścicieli szuka nowych domów. A pozostałe koty żyjące w kręgu działania Fundacji CANIS? Warto przyznać im status kotów osiedlowych.
Fundacja stara się o karmę, o lekarstwa i "środki czystości". Wydaje ulotki propagujące sterylizację psów i kotów. Zachęca do podejmowania interwencji wobec osób dręczących zwierzęta. I słusznie. Zamknięcie okienka w piwnicy, w której został kot skazany na śmierć głodową, jest nie mniejszym okrucieństwem od wyrzucenia psa przez okno. Zgodnie z art.36, pkt.2 Ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 roku, jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, względnie ograniczenia wolności albo grzywny. Wypędzenie kota na mróz, które doprowadzi go do śmiertelnego zapalenia płuc i nerek, to też okrucieństwo - okrucieństwo popełnione zazwyczaj w obronie starych, upchniętych w piwnicy gratów i rupieci.


Aktualności

Podziękowanie dla przedszkola z Myśliborskiej

Zrzut ekranu 514Podziękowanie dla przedszkola nr 428 z Myśliborskiej 35 za zbiórkę dorów dl Fundacji Canis, która odbyła się w październiku 2021 r.

Więcej…

Sasza

szasza21 1

Więcej…

Kociak OKI

mini
Więcej…

Koteczka LILA

mini
Więcej…

"Pierwsze kroki"

image000000026"Pierwsze kroki"

Kuleczka, nasza siedemnastoletnia seniorka, która będąc u nas od piątego miesiąca życia nigdy nie znalazła domu, nikt też nigdy o nią nie pytał.  

Kiedy była znaleziona miała bardzo duży problem z łapką, która została zoperowana i już na zawsze została krótsza o 2 cm. Bardzo dzielna sunia o cudownym, radosnym charakterze radziła sobie z chodzeniem całkiem dobrze ale czas płynie i lata lecą jednakowo dla wszystkich. Od jakiegoś czasu coraz trudniej zaczynało się chodzić Kuleczce, pojawiły sie również inne problemy zdrowotne ale podawane leki pomagają. Zmiana pogody też nie jest bez znaczenia. Mimo wszystko sunia nie rezygnuje i bardzo chce żyć, uczestniczyć w wyjazdach na działkę. Lubi bardzo spacery. Aby Kuleczce pomóc zakupiliśmy wózek, w którym jeszcze uczy się chodzić, bywa lepiej i gorzej ale to dopiero kilka dni. To nie tak łatwo, kiedy to miała swój sposób chodzenia przez siedemnaście lat, ale stara się bardzo.

Dziękujemy bardzo Pani Małgosi i jej córce w imieniu swoim i Kuleczki za pomoc finansową w zakupie wózka. Obie Panie przeznaczyły pieniądze ze sprzedaży dwóch obrazów aby poprawić dzielnej Kuleczce komfort chodzenia. Przekazana została kwota 600 zł. Wielkie dzięki! 

Dobra widomość! Suczka Lala znalazła dom

Resized 20210503 154246

Więcej…

Kizia znalazła dom!

image000000013001

Więcej…

Zapraszamy do lektury

proxyZapraszamy do lektury jak być zdrowszym.
Bardzo ładne wydanie, łatwe do wykonania przepisy, szczególnie te bez mięsa.

 

Michael Pollan to człowiek, który jednym zdaniem zmienił nawyki żywieniowe Amerykanów. Słynne: „Jedz, nie za dużo, rośliny przede wszystkim”, stało się inspiracją dla wielu osób. Jego rodzina – siostry i mama, wegetarianki oraz mięsolubne – jak nikt inny rozumie zróżnicowane potrzeby domowników i podpowiada, jak można je pogodzić. Ich dania są proste, zdrowe i smaczne. 

W książce dostępne są przepisy, które są dostosowane do prawie wszystkich potrzeb żywieniowych: wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe i bez nabiału. A najlepsze jest to, że wiele z tych dań można przygotować w 35 minut lub szybciej!