Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

Allegro Charytatywne

nasze aukcje allegro1

  Zapraszamy na nasze aukcje:

  Allegro Charytatywne

Azyle w mieście
koty

Przyzwyczailiśmy się uważać, że azyl to duże schronisko z wielką ilością niechcianych zwierzaków.
Z powodu nadmiernego zagęszczenia łatwo roznoszą się tam choroby, co owocuje ogromną śmiertelnością zwierząt. Dlatego należy robić wszystko aby nie trafiały do schronisk kolejne psy i koty.

Najważniejsza jest kontrola nad populacją kotów czyli ograniczenie ich rozmnażania poprzez ich sterylizacje i kastrację. Nadliczbność kotów wolno żyjących powoduje, że ich ludzcy wrogowie zaczynają je zwalczać ze zdwojoną energią.

Jeśli chodzi o bezdomność, tylko edukacja MOŻE sprawić, aby ludzie nie brali zwierząt bezmyślnie, a potem z błahego powodu lub bez wyrzucali za drzwi. Na taką edukację potrzeba lat, a koty cierpią tu i teraz. Ilość osób przyjazna zwierzętom jest wcale niemała, lecz wiele z nich działa w sposób chaotyczny i czasami, zamiast na pożytek, wręcz na szkodę kotów, przysparzając im jeszcze więcej nieprzyjaciół. Każdy karmiciel i opiekun kotów wolno żyjących powinien przede wszystkim dbać o czystość w miejscu dokarmiania. Bez względu na to czy to jest piwnica czy trawnik, nie wolno tam robić śmietnika i kompostu - kotom też to nie wyjdzie na zdrowie.

Najlepiej poczekać, aż stołownicy zjedzą podane im na tackach jedzenie a naczynia uprzątnąć, a wodę lub suchą karmę zostawić w przezroczystych, nie kujących w oczy pojemniczkach. Zimą niedojedzone resztki i tak zamarzną a w upały zepsują się i przyciągną muchy.

Lokatorzy, którzy muszą oglądać i wąchać nieestetyczną kocią jadłodajnię, mają prawo protestować. O podjęciu działalności opiekuńczej nad kotami dobrze jest pisemnie powiadomić Urząd Ochrony Środowiska Dzielnicy oraz Straż Miejską. Wydział Ochrony Środowiska jest w mocy poprzeć starania karmiciela w administracjach, spółdzielniach mieszkaniowych i wspólnotach o wydzielenie osobnego pomieszczenia w piwnicy na stworzenie tam azylu dla kotów. W wyznaczonej części piwnicy lub pakamerze, powstanie koci raj z zawsze otwartym okienkiem, kuwetami, zamknięty dla nieproszonych gości, gdzie koty spokojnie będą mogły jeść i odpoczywać.
Łatwiej też będzie odławiać je do sterylizacji i kastracji (bardzo ważne, aby lekarz pamiętał o ścięciu czubka ucha w czasie zabiegu żeby kot nie został kiedyś odłowiony po raz drugi niepotrzebnie!) oraz odrobaczać i leczyć w razie ewentualnej choroby. Jeśli jest okolica gdzie nie ma piwnic jest możliwość zapewnienia kotom miejsca do życia, za zgodą odpowiednich instancji, ogradzając siatką kawałek terenu (najlepiej choć trochę ukrytego dla nieprzychylnych oczu) i stawiając tam ocieplane budki i karmiki. Ważne jest by wstęp na ów teren miał tylko karmiciel - dla bezpieczeństwa mieszkających tam kotów.

Oczywiście, tak jak w przypadku azylu piwnicznego podstawą jest dbanie o ograniczenie rozmnażania oraz czystość. Na podobnych zasadach, a nawet łatwiej, gdyż to tereny na ogół strzeżone, można opiekować się kotami na terenie zakładów pracy. Trzeba tylko dogadać się z dyrekcją czy właścicielami firmy a potem działać w myśl zasady "pomagać kotom nie drażniąc ludzi".

Kontakty międzyludzkie

A propos kontaktów międzyludzkich - wszystkie sporne kwestie dotyczące opieki nad kotami, należy załatwić polubownie. Wskazana jest stanowczość (ale nie pieniactwo!) podparta znajomością przepisów mówiących o prawach zwierząt. Awantury i "darcie kotów" o koty spowodują, że opiekunowie postrzegani będą jako jednostki szkodliwe dla społeczności danego osiedla i będzie się ich tępić wraz z podopiecznymi. I nic tu nie pomoże powoływanie się na fakt, że tam gdzie są koty nie ma szczurów i myszy. Karmiciele i ich koty przeszkadzają bo są widoczni. Szczury nie pchają się przed oczy więc łatwo uwierzyć w ich nie istnienie. Do czasu.

Opiekując się kotami wolno żyjącymi w sposób cywilizowany czyli zakładając mini azyle, sterylizując, zachowując czystość i negocjując z przeciwnikami możemy osiągnąć lepsze rezultaty, niż w przypadku działań nerwowych i agresywnych. Profesjonalizm popłaca w każdej sytuacji. W białych rękawiczkach też można udusić a mówiąc delikatniej osiągnąć zamierzony cel.


Azyl piwniczny

Przed remontem Po remoncie
Najważniejsze zasady azylu piwnicznego
  • Sterylizacja kastracja
  • Utrzymanie czystości
  • Odrobaczanie odpchlanie kotów
  • Kuwety ze żwirkiem
Azyl powstał za zgodą komitetu blokowego.

 


 

Azyl w osiedlu

Najważniejsze zasady azylu osiedlowego
  • Sterylizacja kastracja
  • Utrzymanie czystości
  • Odrobaczanie odpchlanie kotów
  • Ogrodzenie siatką wysokości półtora metra
  • Wejście bramka tejże wysokości
  • Wszystko w kolorze zielonym lub innym komponującym się z otoczeniem
  • Ogrodzenie może być obsadzone pnączami lub krzewami od wewnątrz
  • Ustawienie ocieplanych budek i karmików na paletach aby zimą śnieg nie wpadał do środka
Azyl powstał za zgodą Dzielnicy.
 

 


 

Azyl na terenie zakładu pracy

Najważniejsze zasady azylu na terenie zakładu pracy
  • Sterylizacja kastracja
  • Utrzymanie czystości
  • Odrobaczanie odpchlanie kotów
  • Wykorzystana została psia buda (patrz zdjęcie)
  • ocieplona, pomalowana, ustawiona na palecie
  • Zrobione drzwiczki, zamknięte lub otwarte w zależności od pogody
Azyl powstał za zgodą kierownika zakładu pracy.

 


 

Azyl na terenie zakładu pracy

Najważniejsze zasady azylu na terenie zakładu pracy
  • Sterylizacja kastracja
  • Utrzymanie czystości
  • Odrobaczanie odpchlanie kotów
  • Duża budka (patrz zdjęcie) ocieplana. W środku ustawione są mniejsze styropianowe budki wyłożone w zależności od pory roku kocami lub słoną, na podłodze wykładzina w celu łatwiejszego utrzymania czystości. Ustawione miseczki z karmą, wodą. Na ścianach zrobione są pułki.
  • Zimą ocieplane okienka dodatkowo styropianem od środka.
  • Na ścianach zamocowane drapaki
Azyl powstał za zgodą kierownika zakładu pracy.

Azyl w trakcie remontu latem 2009 i po remoncie



 

Aktualności

Groszek

Groszek mini2Groszek - malutki piesek w wieku ok. czterech lat, został przyjęty do Fundacji  i trafił do domu tymczasowego na początku października 2020 r. Groszek został osierocony, odeszła jego opiekunka, samotnie mieszkająca kobieta. Pierwsze dni po utracie domu, zdezorientowany i zagubiony, nie rozumiejący nowej sytuacji piesek zamieszkał u rodziny zmarłej kobiety. Grzeczny, bardzo miły maluszek nie mógł pozostać w tej rodzinie.

W domu tymczasowym zamieszkał z kotkami i pieskami, z którymi nie wchodził w konflikty. Bardzo pokochał rodzinę zastępczą, nie odstępował niemalże na krok. Zapewne, nie chciał stracić kolejnego domu, w którym jest tak dobrze. Ponieważ miłość do Groszka została odwzajemniona, dom tymczasowy "przekształcił " się w dom stały. Kiedy nowy opiekun Groszka (między nimi nastąpiła niesamowita więź od pierwszej chwili spotkania) leżał chory na Covid z bardzo wysoką temperaturą, psi przyjaciel nie odstępował go na krok, leżał do niego "przyklejony". Kiedy temperatura u ukochanego pana spadła piesek od razu radosny pobiegł na podwórko. Wszyscy znów byli szczęśliwi. Jak to w życiu bywa nic nie trwa wiecznie, u Groszka wystąpił atak padaczkowy jeden a po dwóch miesiącach drugi. Teraz maluszek będzie badany, diagnozowany co jest tego przyczyną. Mamy ogromną nadzieję, że uda się pomóc Groszkowi i nadal cała rodzina będzie wiodła szczęśliwe życie.

Więcej…

LIZAK znalazł dom!

miniDobra wiadomość, pies LIZAK znalazł dom!

Piesek Lizak został zgłoszony do Fundacji, że musi być oddany.

Ponieważ pies był zamykany w komórce na całe dnie a na noc tylko wypuszczany to sąsiedzi zgłosili zaistniałą sytuację do Straży Miejskiej, która zdecydowała aby opiekun zrobił boks/kojec by psiak był na powietrzu w ciągu dnia. Niestety, opiekun tego nie chciał zrobić z jakiegoś powodu. Do domu nie był wpuszczany, co najwyżej na ganek/do sieni. Lizak nie był głodzony ani źle traktowany, tzn. bity itp. Zamykany był w komórce bo podobno dusił kury. Kiedy przyjechaliśmy tzn. ja i ewentualni nowi opiekunowie psiak bardzo się ucieszył. Okazał się radosnym, młodym, ok.2.5 letnim psiakiem wielkości do pół łydki. Osoby brane pod uwagę jako nowy dom dla Lizaka od razu pokochały psiaka a on ich. Także niesamowite szczęście miał Lizak a to bardzo, bardzo rzadko się zdarza aby 3 dni po zgłoszeniu zwierzak miał nowy, bardzo dobry, stały dom. W tymże dniu psiak został odpchlony a pcheł miał całe tabuny. Został odrobaczony, zaczipowany. Był bardzo, bardzo grzeczny i posłuszny przy pierwszych zabiegach. Wściekliznę miał już zaszczepioną. Teraz w odpowiednim czasie Lizak zostanie zaszczepiony przeciwko wirusom i zostanie wykastrowany. Ponieważ Lizak wiele nie biegał  miał mocno za długie pazury, które systematycznie skracane  i ścierane na spacerach wrócą do normy. Oczy psiaka były zaczerwienione, zapewne od warunków jakie panowały w komórce. Jest pokazana jedna fotka jaką mieliśmy z poprzedniego miejsca zamieszkania pieska.

Więcej…

Zosia

Zosia1

Więcej…

Cytrynka

cytrynka2020 portret

Więcej…

Ryszard

IMG 0002 mini

Więcej…

Sonia

sonia2019 1

Więcej…

Kminek

Kminek 3 mini

 

Więcej…

Amanda

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1% podatku

 

Wypełnij bezpłatnie swój PIT

  przez internet

i przekaż 1% na OPP "CANIS",

numer KRS: 0000128172

 rozlicz pit online new button

Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS

działa na terenie Warszawy na rzecz bezdomnych zwierząt, głównie kotów, została założona 15 lipca 1992 r. przez Danutę Skarbek. Powstała z potrzeby niesienia pomocy niechcianym,
zagubionym, wyrzucanym zwierzętom; w odpowiedzi na stale pogarszające się warunki ich bytowania w mieście. Więcej >>>


Tel.: 22 833-81-30, 693-34-99-78
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938


Grafiki rysunkowe są autorstwa Macieja Jezierskiego
Zdjęcia zwierząt wykonali: Danuta Skarbek, Ewa Gontarek, Małgorzata Jaskłowska, Mariusz Pietroń
Webdesign, grafika i administracja serwisu: Małgorzata Jaskłowska

 

sklepbaner

Gościmy na stronie

Odwiedza nas 349 gości oraz 0 użytkowników.

Na blogu Fundacji Canis znajdziesz aktualności i wiele porad.
Zachęcamy osoby, które adoptowały od nas psy i koty do dzielenia się wiadomościami o swoich pupilach na naszym blogu.

Canis Fundacja<