Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Kalendarz Fundacji na 2018 r.

kalendarzCanis2018Już można zamawiać kalendarz na 2018!!! :) JUŻ JEST :)

Gorąco zachęcamy do zakupu kalendarza na rok 2018, wydanego przez Fundację Opieki nad Zwierzętami Canis. Cały dochód ze sprzedaży kalendarza Fundacja przeznaczy na pomoc bezdomnym zwierzętom.

Koszt 1-go kalendarza - 25 zł + koszt przesyłki. Zamówienia   e-mailem: canis.org@gmail.com lub przez sklepik internetowy Fundacji http://sklep.canis.org.pl/

Kalendarz ma format 20 na 30 cm, ilustracje zwierzaków, podopiecznych Fundacji, bardzo praktyczne kalendarium, z miejscem na zapiski oraz spisem imienin.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

cytra m

Cytra odeszła od nas wczoraj wieczorem (9 października 2013), pozostała pustka, ból, tęsknota. Te blisko 7 lat spędzone wspólnie z Cytrynką były dla nas pięknym czasem, robiliśmy wszystko aby czuła się z nami bezpieczna i kochana. Mam nadzieję, że zawsze to czuła. Ostatnio, gdy
codziennie zabieraliśmy ją na kroplówki, co niestety zawsze jest trudnym przeżyciem, to nawet w tych trudnych dniach nie stroniła
od nas, zawsze trzymała się blisko nas.

Przez te dni od ostatniego maila, robiliśmy wszystko co w naszej ludzkiej mocy aby odwrócić to co okazało się być nieuniknione - kroplówki, leki, dużo ciepła i spokoju. Odnośnie tego co napisała pani w poprzednim mailu to właśnie Dr. Marciński badał Cytrę już we wrześniu i niestety potwierdził chłoniaka. Po pomoc udaliśmy się do dr. Jagielskiego, który próbował jeszcze coś robić, lecz Cytra słabła z dnia na dzień i nawet gdybyśmy się uparli, pomimo pani ostrzeżeń, i tak nie było nawet szans na pobranie wycinka w jej stanie. Ustaliliśmy z doktorem, że spróbujemy trochę w ciemno leku, który miał powalczyć z chłoniakiem, ale niestety Cytra była już zbyt słaba i wczoraj zaczęła od nas odchodzić. Zdecydowaliśmy się skrócić te cierpienia i wczoraj wieczorem pożegnaliśmy ją na zawsze. Wczoraj po śmierci Cytry zdecydowaliśmy się na indywidualną kremację, w piątek zostanie zabrana z lecznicy a firma Krematis ma indywidualnie skremować jej ciało. Mamy tylko nadzieję, że tak się stanie i prochy, które dostaniemy będą prochami naszej kochanej Cytry...

Cytra

Podziel się