Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

DSCN9615 mini

Osa ur. 2014 r.

Osa szuka domu !!! ma prawe ucho uszkodzone.

Osa jest kompletem od Pszczoły - te dwie kocie siostrzyczki zostały podrzucone do piwnicy w bloku, gdy miały niespełna 2 miesiące. Prawie półtora roku spędziły w domu tymczasowym, skąd Pszczoła odfrunęła do nowego fantastycznego miejsca - ma tam do wyboru 3 opiekunki, które na wyścigi walczą o jej względy. Biedna Osa roztyła się z tęsknoty i choć teraz już nie pamięta o siostrze, nadmierny apatyt pozostał. Ma pulchne ciałko o pięknym, gęstym, kolorowym futrze, jest niezwykle miła i łagodna. Toleruje inne koty, a zdecydowanie najbardziej, poza jedzeniem, kocha psa.

Osa jest sterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, czipowana, testy Felv i FIV są ujemne.

Tel. w sprawie adopcji: 693349978

Pszczoła już znalazła dom :) 

Pszczoła i Osa, czyli w skrócie Owady, to urocze, przemiłe i śliczne koteczki. Teraz mają po pół roku, a do domu tymczasowego trafiły jako dwumiesięczne, wyrzucone do piwnicy, niechciane "przedmioty". Jak to dzieciaki, rozrabiają i psocą, ale przecież jak dorosną, to się (prawdopodobnie) ustatkują. Pszczoła jest przymilna, przytula się i mruczy, a Osa jest bardziej samodzielna i samowystarczalna i ma prawe ucho uszkodzone. Bawią się razem, ale śpią oddzielnie. Świetnie współmieszkają z psem, a z innymi kotami nie wchodzą w konflikty. Super było by, gdyby trafiły w cudowne miejsce jako "dwupak", ale nie jest to konieczność. Ważne są te cudowne ręce, wyrozumiałość dla psot i kochające serce. Tel.: 693349978


Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011