Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

kastorweronka maj 2017 12
Weronka i Kastorek poznały się w październiku 2017r.Przez ok.5 miesięcy przebywały w hotelu dla zwierząt obok siebie.Bardzo się zaprzyjaźniły w tym czasie.Od chwili kiedy zostały wzięte do domu tymczasowego nie rozstają się oczywiście na krótko jak najbardziej. Początki w domu tymczasowym nie były łatwe szczególnie dla Kastorka który jest bardzo pokojowo nastawiony do wszystkich. Bardzo biły go dwa kocurki a Kastorek bronił się jak mógł , głównie ucieczką. W tej chwili "tylko jeden "kocurek Denis czasami atakuje tego przecudnego kota. Mimo prześladowań nadal ma cudowny charakter z pewnością też dzięki Weronce z którą często przytulają się, myją, bawią. Do psów też już się przyzwyczaił . Kastorek bardziej ufny czasami wącha się nos w nos z psem. Być może zaprzyjaźnił by się z małym psiakiem . Weronka jest ostrożniejsza ale i odważniejsza . Kiedy rezydenci chcieli koteczkę "pogonić"ta zdecydowanie oparła atak unosząc łapkę do uderzenia i już nigdy więcej żaden nie próbował . Kastorek często zaczepia człowieka do zabawy trącając delikatnie łapką. Kiedy na dwa dni zostały rozdzielone widać było że czują się zagubione i nie miały apetytu. Tych kotów nie można rozdzielić !!!
Są z dwóch absolutnie odległych od siebie miejsc a tak bardzo się pokochały.Widać jak bardzo się rozumieją i nigdy nie złoszczą się na siebie.Były by bardzo szczęśliwe mieszkając razem.

tel. w sprawie adopcji 693349978

Kastor i Weronka w lipcu 2017

kastorweronka072017 11

 

kastorweronka072017 12

kastorweronka072017 13

 

Galeria Kastora i Weronki


Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011