Przekaż 1% z podatku na nasze zwierzęta!

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1% podatku

Od 26 listopada 2012 Fundacja Canis jest Organizacją Pożytku Publicznego.
Przeznacz 1% podatku za rok 2018 na rzecz naszych zwierząt.

rozlicz pit online new button

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Elza 0085  ur. w 2008 - znaleziona na Bielanach

Suczka zosaje pod opieką u  dotychczasowej opiekunki ale nadal jest w hotelu.

-----------------------

Elza kochana sunia została znaleziona wyczerpana i zagłodzona. Elza to młoda bardzo ładna pręgowana marengo sunia. Jest dobrze zbudowana i jest bardzo kontaktowa. Bardzo lubi towarzystwo ludzi, kocha pieszczoty i głaski. W stosunku do człowieka kochana, przymilna, wesoła, nie wykazuje żadnych oznak agresji. Wera ma wielkie serce do kochania i marzy, aby ofiarować je nowemu właścicielowi. Jest zrównoważonym psem i jak każdy pies tej rasy potrzebuje spokojnego, doświadczonego opiekuna.

Sunia nie jest agresywna ani złośliwa, jednak wymaga stanowczości i konsekwencji w działaniu. Widać, że była dobrze ułożona, bo bardzo ładnie chodzi na smyczy. Elza to pies oddany swemu panu, czujny, posiadający zdolność szybkiego uczenia się. Nawiązuje dobry kontakt z domownikami, szybko się uczy, jest spostrzegawcza, sprytna, pomysłowa. Cechuje się dużą inteligencją i jest pełnym energii sunią. Ta przepiękna, uczuciowa sunia ma przed sobą całe życie. Mamy nadzieję że ktoś doceni jej wyjątkowy charakter i pokocha taką jaka jest, aby znalazła bezpieczny kochany dom na całe życie.

Historia Elzy:

"Ktokolwiek widział, ktokolwiek coś wie! Psina uratowana z celi śmierci?'

Sunia znaleziona 2 lipca 2010 na Bielanach, na Wólce Węglowej, w niesamowicie dramatycznych okolicznościach. 
Psinka szla chwiejąc się na nogach skrajnie zabiedzona, właściwie umierająca: sama skóra i kości! Mijało ją wielu ludzi, obojętnie, i Elza wśród nich umierała z głodu!
Osoba, która w końcu zatrzymała się przy niej nie miała sumienia zostawić jej bez pomocy. Sunia warczała i popiskiwała ze strachu przed człowiekiem, a mimo to podeszła do jedzenia. Później pozwoliła zabrać się do samochodu. 
Zwierzak jest niesamowicie wychudzony - otrzymuje jedzenie małymi porcjami. To pies, który powinien ważyć ok. 40 kg a waży niecałe 10 kg!
Najprawdopodobniej - wszystkie cechy na to wskazują - jest to suczka rasy "pies kanaryjski" (dogo canario).
Według wstępnych oględzin jest zdrowa. Otrzymuje w karmie witaminy, żeby wzmocnić organizm.
Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że suczka musiała długo być zamknięta w bardzo małym kojcu lub komórce, ponieważ ma bardzo długie pazury, ok. 4 cm. Ma też ślady gojących się odparzeń w okolicach ogona. Być może była więziona i jakimś cudem, wydostała się ze swojej "celi śmierci"?...
Elza jest nadal lekko spłoszona, cichutko powarkuje ze strachu, ale wychodzi do ludzi, bardzo chce się przywitać, choć podchodzi z podkulonym ogonkiem...
Widać, że była dobrze ułożona, bo bardzo ładnie chodzi na smyczy.
Teraz biedactwo czeka na opiekuna, który już nigdy nie dopuści, aby spotkało ją cokolwiek złego!


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78

  Galeria Elzy Galeria Elzy sierpien 2010


Psy do adopcji