Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

Przekaż 1,5% z podatku na nasze zwierzęta!

Pobierz program PIT

Przeznacz 1,5% podatku
na rzecz naszych zwierząt.

Od 26 listopada 2012 Fundacja Canis jest Organizacją Pożytku Publicznego.

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1,5% podatku

Resized 20190712 1024441

Jak Odiś znalazł dom

Przedstawiamy kotka Odisia który jako pierwszy spośród naszych podopiecznych sam znalazł sobie dom🙂.

Ponieważ  bardzo było mu ciasno i nudno w małym mieszkaniu z gromadką psią kocią , często starał się wymknąć  na korytarz, gdzie spacerował sobie zadowolony, kładł się na  wycieraczkach u sąsiadów..Któregoś dnia pobiegł piętro niżej akurat pod drzwi, które akurat zostały otwarte. Kotek został zaproszony na  odwiedziny kiedy tylko  będzie miał,ochotę .
Oczywiście zostałam uprzedzona, że nie planują mieć kota ale  że odwiedzać jak najbardziej. Ponieważ Odi  nie był szczęśliwy a nikt po niego nie dzwonił postanowiłam zaprowadzać kotka w odwiedziny do sąsiadów. .Bardzo chętnie biegł po schodach i perfekcyjnie trafiał do zaprzyjaźnionego mieszkania. Wieczorem zawołany chętnie biegł do domu.
Trwało to kilka tygodni aż w końcu, z racji że jedna koteczka była operowana,(koteczka z innego miejsca ) i musiała być w klatce, zostało ustalone że w tym czasie Odi pomieszka u sąsiadów. Ponieważ Odi to kotek bardzo emocjonalny jego pobyt w miejscu zamieszkania , z nową koteczką w klatce  mógłby okazać się trudny dla Odisia tym samym dla  rezydentów.
Po przebytej rekonwalescencji pooperacyjnej koteczka Sabrinka wróciła do siebie a Odiś do siebie. Był bardzo smutny. Ku mojej radości sąsiadka z rodziną chcąc uszczęśliwić kotka ,postanowiła adoptować ulubieńca. Jedno jest pewne Odi i sąsiadka bardzo przypadli sobie do serca. Kiedy  tylko kotek usłyszał głos sąsiadki  natychmiast biegł w tym kierunku, patrzył w oczy i opowiadał coś po swojemu, sąsiadka też do niego mówiła i tak szli obok siebie po schodach rozmawiając . Tak też w dniu kiedy razem zamieszkali , poszli razem  noga w łapę patrząc sobie w oczy , rozmawiali  Odiś :" tak bardzo czekałam" Sąsiadka " Teraz juz zawsze będziemy razem" Zakręciła mi się łezka szczęścia .
 
20221106 200731m
Od czasu do czasu spotykamy się,Odiś przychodzi ,wita się po czym staje obok sąsiadki i patrzą  sobie w oczy z wielką miłością .
Historia Odisia

Odi, to kotek, który w czerwcu został znaleziony na ul. Magiera w Warszawie, na Bielanach. Miał na szyi metalowy łańcuszek. Zawieziony został do lecznicy na tzw. "przegląd zdrowotny". Kocurek podczas pobytu w lecznicy został  odrobaczony, wykastrowany, zaszczepiony. Jest w pełni zdrowym kotkiem. Na początku pobytu w lecznicy był bardzo przerażony, atakował każdą przechodzącą obok klatki osobę. Zupełnie nie mógł się odnaleźć w nowym miejscu. Odi mimo tak ogromnego stresu miał apetyt. Po ok. 2 tyg. pozwolił się głaskać, brać na ręce. O głaskanie wyraźnie się upominał. Widać na zdjęciu, że jest trzymany na rękach jakby się już wyrywał ale  sesja zdjęciowa troszkę trwała i kotek zaczął się niecierpliwić. Został zaczipwany co zniósł bardzo dzielnie, bez walki. Podróż w kontenerku z lecznicy do hotelu minęła spokojnie, pomiaukiwał cichutko nie rozumiejąc kolejnej zmiany. Obecnie przebywa w hotelu dla zwierząt ale dla tego młodego kotka o tak wrażliwym charakterze samotność nie jest dobra. Obok ma jako sąsiadów kotki hotelowe zawsze to już coś. Zmieniają się często ale mamy nadzieję, że kotek poradzi sobie i przestawi się na nową sytuację.

 

 

Odi jest kotkiem, który bardzo źle znosi zmiany, zamieszanie. Potrzebuje trochę czasu aby się odnaleźć w nowej sytuacji.

Być może spowodowane jest to tym, że był jedynakiem izolowanym od świata i wszystko dla niego jest nowością.