Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Prośba o wsparcie finansowe

wsparcie finansowe fundacja canisSzanowni Państwo,

Cały czas kupujemy karmę dla naszych zwierząt, leki, żwirek i mamy wiele potrzeb. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na te zakupy.

Przelewy prosimy kierować na rachunek bankowy Fundacji Canis: 96102010260000160201022938

Wpłaty dla Fundacji są darowizną i możecie je Państwo odliczyć od podatku rozliczając PIT za ten rok.

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

mini Lukier

Lukier

Młody, bardzo miły Kocurek, stąd też jego imię odpowiednie do charakteru. Zdrowy, mimo że poniewierał się kilka dni to wygląda dobrze. Bardzo spragniony jest kontaktu z człowiekiem. Jakiś czas temu, Lukier zamieszkał u kobiety, która dokarmiała koty w pobliżu miejsca zamieszkania na Bielanach. Chciała oddać kotka ale jak to bywa, jest więcej bezdomnych, potrzebujących pomocy kotków niż osób, które chcą pomóc, zaadoptować kotka na stałe. Starsza osoba miała być domem tymczasowym, miała wówczas (i nadal ma) kota rezydenta, który od początku prześladował młodego Lukiera. Kotek zazwyczaj uciekał i ukrywał się w różnych miejscach mieszkania, być może czasami był głaskany ale tego nie wiem. Kocurek został wykastrowany. Pomagała starszej kobiecie w opiece nad kocurkiem zdecydowanie młodsza osoba mająca pod opieką również kilka kotów. Miała mieć kotka pod kontrolą ale ponieważ starsza kobieta jest trudną osobą, została pozostawiona sama sobie. Niestety, kocurek został zapomniany i nikt nie sprawował nad nim pieczy. Tak minęło trochę czasu. Starsza kobieta wypuściła kocurka, bądź wyniosła z mieszkania, mieszka na parterze. Kiedy kotek został znaleziony był bardzo przestraszany, zupełnie zagubiony, nie mógł zrozumieć absolutnie nowej sytuacji w jakiej się znalazł. Poinformowana o znalezieniu kotka zdecydowanie powiedziała, że już go więcej nie przyjmie i nie chce.

Również osoba mająca sprawować nad nim pieczę, powiedziała, że go nie chce i nie weźmie do siebie, chociaż w bazie jest wpisana jako opiekun. W tej sytuacji kocurkowi zagroziło schronisko. Jak wiadomo dla kota obawiającego się innych kotów, szczepionego tylko raz w życiu, schronisko było by dramatem. Domy tymczasowe w Fundacji są przepełnione, była też niedawno panleukopenia. Są koty w hotelu, które już bardzo długo czekają na domy, mając człowieka tylko przez chwilę. Obecnie Lukier przebywa w miejscu gdzie jego dni są policzone. Musi być szybko zabrany. Mamy ogromną nadzieję, że kotuś dostanie szansę na życie i znajdzie dom na cale swoje życie. Myślę, że kocurek może zamieszkać z innym spokojnym kotkiem i osobą, rodziną, która zrozumie, że Lukier potrzebuje czasu aby zrozumieć, że życie na polega tylko na tym, że jest się ciągle bitym i prześladowanym przez innego kota. Kiedy widzi innego kota prycha i chowa się, typowe zachowanie dla przestraszonego kota ale z pewnością sam nie atakuje. Mam ogromną nadzieję, że znajdzie kochający dom. Bardzo proszę o rozesłanie wiadomości o kotku do znajomych, przyjaciół i gdzie tylko się da.

tel.: 693-34-99-78

Podziel się