Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

morusek2

Morusek ur. 03.2018r.
Malutki sześciokilogramowy piesek zamieszkał w Fundacji na czas oczekiwania na swój stały dom w listopadzie 2019 r. Przywieziony została z pod warszawskiej wioski. Biegł sobie samopas jak się okazało z przeprowadzonego wywiadu wśród okolicznych mieszkańców, niechciany i porzucony. Podobno "wyprowadzony" został z domu z powodu alergii dziecka.

Starał się przykleić do każdego napotkanego na swojej drodze człowieka. W końcu udało się Moruskowi po ogromnych staraniach skruszyć serce człowieka który wyciągnął do niego rękę ,nakarmił,szukał miejsca dla psiaka. Zadzwonił do Fundacji i tak się akurat złożyło że jeden z fundacyjnych psiaków szedł do adopcji i maluszek od razu "wskoczył" na zwalniające się miejsce.
Jak bardzo starał się zdobyć względy człowieka jest to że osoby do których na działkę przyszedł jechały do sklepu nie mając zamiaru brać psiaka. Sklep oddalony było o cztery kilometry, maluszek całą tą drogę biegł za jadącym samochodem w jedną i w drugą stronę . W jak ogromnej desperacji był Morusek, jak bardzo pragnął domu, jak bardzo się starał !!!
Piesek jest bardzo , bardzo przyjazny,kocha ludzi, pragnie być przytulany, noszony na ręku. W domu jest bardzo grzeczny,lubi towarzystwo innych piesków a kotków jeszcze trochę się obawia. Nie zna legowiska ,zawsze leży na podłodze lub dywanie jak na razie. Nie potrafił chodzić na smyczy ale bardzo szybko się nauczył,to taki mały , słodki mądruś.
Badanie krwi wykazało że jest zdrowy ale bardzo zarobaczony a z tym damy sobie radę. Pierwsze odrobaczenie już było . Adopcja będzie możliwa po kastracji ale jak najbardziej wcześniej też można dzwonić.
693349978

W dniu 14.11.2019 r. piesek Morusek w towarzystwie Sary i Diego odwiedził salon "Sposób na Psa" na warszawskiej Białołęce.

Oczywiście, jak to zawsze bywa w tym salonie, wszystkie psiaki zostały przywitane bardzo miło, były smakołyki i przytulanki. Jedynie Diego - jak zwykle - nie był wylewny w okazywaniu uczuć. Morusek po kąpaniu i strzyżeniu uległ ogromnej metamorfozie, tak został odmieniony, że wygląda na psiaka 6-miesięcznego! Mimo trudnej dla  niego do ogarnięcia nowej sytuacji, po pielęgnacji piesio nie stracił dobrego humoru i nadal  rozdawał buziaki: być może tym razem z wdzięczności, że to już koniec zabiegów... :-)
Otrzymał od szefostwa czerwoną kokardkę (widać na zdjęciach) - z pewnością po to, żeby nikt go  nie zauroczył.
Przy okazji strzyżenia Moruska zapadła spontaniczna decyzja, że również Diego wymaga fachowej pielęgnacji i mimo jego protestów zostały usunięte ukryte w sierści dredy i rzepy, został elegancko wyczesany i przycięto pazurki. Diego jest pieskiem trudnym w "obsłudze", tym bardziej ogromnie dziękujemy za poświęcony czas, wyrozumiałość i za nieodpłatną "obsługę" naszych podopiecznych.
Kiedy Morusek był kąpany i strzyżony wybraliśmy się na spacer z Sarą i z Diego. Była ładna pogoda. Tuż przy salonie "Sposób na Psa" jest bardzo ładne miejsce do spacerów, sympatyczny, osłonięty częściowo ekranami skwerek zieleni. Ale bardzo smutno mi się zrobiło, gdy natknęliśmy się tam na pseudo "segregację śmieci", ohydne wysypisko: w jednym miejscu butelki szklane, w drugim plastikowe, trochę dalej zmieszane śmieci. A już myślałam, że okoliczni mieszkańcy docenią ten kawałek zieleni. Taki ładny zakątek, ale niestety zawsze znajdzie się taki ktoś.....:-(

 morusek u fryzjera2019 5


Psy do adopcji

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)