
Akcje na rzecz mniejszych braci
Dlaczego warto adoptować koty z azylu?
Przygotowanie domu na przyjęcie kota
Pierwsze dni kota w nowym domu
Jak pomagać kotom wolnożyjącym w mieście
Koty wolnożyjące - jak zapewnić im azyl/schronienie
Jak odnaleźć zagubione zwierzę w Warszawie i okolicy
Koci Raj
W kocim raju nie ma martwych myszy,
Zimnych piwnic i okrutnych dzieci,
Płaczu kociąt, których nikt nie słyszy,
Resztek jadła wrzuconych do śmieci.
W kocim raju nie mieszka się w brudzie,
Nikt nie bije i zły pies nie warczy,
W kocim raju są po prostu dobrzy ludzie
I to kotom za niebo wystarczy.
My również nie jesteśmy cudotwórcami- nam i lekarzom weterynarii nie
zawsze
udaje się ocalić śmiertelnie chorego kociaka czy zabiedzonego lub rannego
psa.
Wielu z naszych podopiecznych to starsze i schorowane istoty, którym dzięki
staraniom lekarzy weterynarii i naszej troskliwej opiece przedłużamy życie,
operując nowotwory, lecząc na przewlekłe choroby itp.
Kiedy wiedza weterynaryjna nie daje już nadziei na Ich uratowanie - pozwalamy
Im przejść po Tęczowym Moście do krainy pozbawionej chłodu, głodu, strachu
i cierpienia.
Śmierć każdego z nich przepełnia nasze serca goryczą z powodu niemocy,
a także gniewem, bo często winien temu jest człowiek.
Zawsze jesteśmy obecni przy odejściu każdego z naszych podopiecznych
(choć to bardzo boli) - przecież Oni mają tylko nas, a po każdym mniejszym
bracie musi zapłakać choć jeden człowiek.
I my po nich płaczemy...
Bolało mnie bardzo, że kiedy już Ich z nami nie ma, znikają po prostu ze
strony internetowej, jakby wyparowały.
A przecież żyły tu z nami: cudowne, kochane, chciane.
I będą ze mną żyły zawsze - "wemniewzięte".
| Wpłacając pieniądze przez internet numer konta piszemy bez odstępów: 96102010260000160201022938 |