Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Kalendarz Fundacji na 2018 r.

kalendarzCanis2018Już można zamawiać kalendarz na 2018!!! :) JUŻ JEST :)

Gorąco zachęcamy do zakupu kalendarza na rok 2018, wydanego przez Fundację Opieki nad Zwierzętami Canis. Cały dochód ze sprzedaży kalendarza Fundacja przeznaczy na pomoc bezdomnym zwierzętom.

Koszt 1-go kalendarza - 25 zł + koszt przesyłki. Zamówienia   e-mailem: canis.org@gmail.com lub przez sklepik internetowy Fundacji http://sklep.canis.org.pl/

Kalendarz ma format 20 na 30 cm, ilustracje zwierzaków, podopiecznych Fundacji, bardzo praktyczne kalendarium, z miejscem na zapiski oraz spisem imienin.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

kotka Jaga

 

Jaga w dn.07.03.2011  odeszła za tęczowy most.Chorowała na mocznicę -wróciła chora z adopcji po 4.5 roku.Bardzo silna koteczka-walczyła, leczona cały czas. Niestety przegraliśmy z tą straszną chorobą .Cały czas była taka przytomna. W dniu kiedy odeszła - od rana przytulała sie do swojego  synka Sadełka.

ur. w 1999

Koteczka wróciła do fundacji po 4-ech latach.Powodem była niestwierdzona alergia na kota-powód bez sensu. Jaga -super grzeczna i dobra  kocia wróciła zaniedbana-wychudzona z nadżerkami w pyszczku,odwodniona z początkami mocznicy. Futerko miała matowe, wychodziło jej w dużych ilościach-nic dziwnego nie była zdrowa.
Po wizycie u weterynarza napisałam do opiekunów z myslą że los kotki nie jest im po tylu latach obojętny i zechcą pomóc finansowo w leczeniu kotki-niestety nie było żadnej odpowiedzi. Lekarze badjący Jagę od razu stwierdzili-koteczka była oddana ,ponieważ zachorowała i chyba mieli rację.
Teraz już wiem napewno-intuicie mam niezawodną .Przy adopcji Jagi miałm obawy-nie mogłam ich uzasadnić -pomyślałam czepiam się Jaga nie była szczęsliwa w stadzie kotów więc postanowiłam ja wyadoptować. Przez całe 4-ryn lata myslałam o kici niemal że codziennie,licząc koty wymieniałam jej imię.
Jest już sliczną błyszczącą koteczką jak kiedyś, nie gubi futerka.Trochę obawia sie psów do których nie była nigdy przyzwyczajona.
Jagusia zapewne poznała stare kąty jak poprzednio świetnie reaguje na  imię Adasia-tak do niej często mówilam.

Grudzień 2011 - Jagusia czuje się znacznie lepiej, niemniej jednak musi codziennie dostawać kroplówki, ze wzgledu na mocznicę. Okazało się również że koteczka ma piasek struwity i musi otrzymywać karmę na rozpuszczanie kamieni, również paste uropet. Jeśli jest to zaniedbane natychmiast robi z krwią. Dostaje suplementy diety. Mimo wieku dostaje suplementy diety. Ma ładne futerko. Apetyt w miarę dopisuje. Chetnie je swoją karmę dla kotów mocznicowych i ze struwitami.