Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Kalendarz Fundacji na 2018 r.

kalendarzCanis2018Już można zamawiać kalendarz na 2018!!! :) JUŻ JEST :)

Gorąco zachęcamy do zakupu kalendarza na rok 2018, wydanego przez Fundację Opieki nad Zwierzętami Canis. Cały dochód ze sprzedaży kalendarza Fundacja przeznaczy na pomoc bezdomnym zwierzętom.

Koszt 1-go kalendarza - 25 zł + koszt przesyłki. Zamówienia   e-mailem: canis.org@gmail.com lub przez sklepik internetowy Fundacji http://sklep.canis.org.pl/

Kalendarz ma format 20 na 30 cm, ilustracje zwierzaków, podopiecznych Fundacji, bardzo praktyczne kalendarium, z miejscem na zapiski oraz spisem imienin.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

stasio2

ur. styczeń 2002

 

Zauważony został w pewien deszczowy dzień, gdy siedział umorusany i zmarzniety w piwnicznym okienku po zewnętrznej stronie. Zawołany, natychmiast przyszedł patrząc poczciwie w oczy. Pogłaskany bardzo sie przymilal. Gdy dostał jedzonko  po prostu je pochłonął w jednym momencie. Był bardzo głodny. Prosił aby wpuścić go na klatkę schodową. Gdy drzwi zostały otworzone Stasio wszedł do środka, ale zaraz wyszedł. Czyli nie miał dokąd pójść. Na klatce, przy drzwiach, był brudny karton z bardzo brudną szmatą. Kiedy został wzięty na ręce okazało się, że ma przeogromną przepuklinę. Został zabrany do domu, bez kontenerka, po prostu wzięty na ręce. Calą drogę mruczał i nie mial zamiaru się wyrywać.

W domu bardzo ładnie zrobił siusiu do miseczki z piaskiem, bo takie były w tym momencie warunki. Zachowywał się tak jakby mieszkał w domu od zawsze.

W mieszkaniu chodził za człowiekiem krok w krok i dopominał się aby go nieustająco głaskać. Siadał przy nogach i kładł się jak pies, nie wskakując na kanapę. Zabrany do lekarza został przetestowany. Na szczęście nie jest nosicielem żadnych chorób. Badania krwi wyszły bardzo dobre. Stasio został zoperowany. Przepuklina została usunięta. Przedtem został odrobaczony.  Zostł wykastrowany. Uregulowana została biegunka. Wyleczone zostało przeziębienie. Gdy był w narkosie, został wymacany guzek na kręgosłupie. Okazało się, że jest to śrót, który został usunięty. Po oględzinach jamy ustnej okazalo się, że został albo uderzony albo kopnięty w pyszczek, gdyż miał połamane przednie zęby, które 2 trzeba było usunąć.

Stasio nie miał łatwego zycia, poniewierał sie.

Miał też chore oczy.Teraz jest już dużo lepiej.

Apetyt mu dopisuje. Został wykapany i wyczesany i powoli zaczyna wyglądać jak kot domowy.

Zajmie jeszcze dużo czasu gdy straci martwe futro i odrośnie mu ładne foterko. Jest mieszanką  z norweskim leśmym i jest duzym kotem.

Przy okazji USG okazało się, że przechodzi stan zapalny nerek i musi jeść spedjlaną karme. Ma też torbiel na wątropie wielkoście  1,1 cm dlatego dostaje spejclana karmę. Musi być na tej karmie przez minimum rok.

Lubi się czesać i najchętniej byłby cały czasu przy człowieku.

Obecnie przebywa w lecznicy na Katalońskiej, zostanie zabrany na święta do osrodka adopcyjnego i byc może będą to jego pierwsze święta w bezpiecznym i ciepłym miejscu od wielu lat.

Podziel się