O Fundacji

Strona główna

Fundacja Canis

Ludzie Fundacji

Akcje na rzecz mniejszych braci

Sponsorzy

Nasi podopieczni

Koty do adopcji

Kocięta do adopcji

Psy do adopcji

Adopcja na odległość

Znalazłem dom

Niebo z widokiem na Raj

Ogłoszenia do wydruku

Porady

Adopcja dorosłego kota

Dlaczego warto adoptować koty z azylu?

Jak zapobiegać zaginięciu kota

Jak zapobiegać zaginięciu psa

Karmienie osieroconych kociąt

Idealny opiekun zwierząt

Przygotowanie domu na przyjęcie kota

Pierwsze dni kota w nowym domu

Zabezpieczenie mieszkania

Koty wychodące - zagrożenia

Jak pomagać kotom wolnożyjącym w mieście

Jak odnaleźć zagubione zwierzę w Warszawie i okolicy

Na koty można się odczulić

Lecznice weterynaryjne

Książki

Kocia bibliografia

Psia bibliografia

Prawo

Światowa Deklaracja Praw Zwierząt

Ustawa o Ochronie Zwierząt

Sterylizacja i dach nad łebkiem

Kiedy w zakładzie karnym pojawiły się liczne szczury, postanowiono sprowadzić koty, by je wytępiły. Narzędziami do likwidacji szczurów były ciężarne kotki. Apele o sterylizację nie odnosiły skutków, kotów stale przybywało, różnie też kończyły swój żywot.

Zimą 2007 roku plaga szczurów została opanowana, uznano więc, że koty spełniły swoje zadanie i z prawdziwie ludzką logiką zamknięto im dostęp do piwnic, gdzie wcześniej zrobiono dla nich specjalne wejścia. Zostały pod gołym niebem, na deszczu i mrozie, zdane na łaskę pensjonariuszy, którzy nie zawsze są wielbicielami zwierząt, co więcej nierzadko posuwają się do ich straszenia i dręczenia.

Koty, które żyją na terenie zakładu karnego są miłe, przylepne, chętnie garną się do każdego, kto okaże im sympatię. Każdy z nich z całego kociego serduszka pragnie mieć dom i swojego pana - a my zachęcamy do adopcji nowego członka rodziny. W tej chwili na terenie zakładu karnego żyje 11 kotów. Ponieważ nie ma możliwości zrobienia zdjęć pan Jerzy własnoręcznie narysował portrety swoich podopiecznych.
Każdy z nich jest wyjątkowy.



List pana Jerzego Gila


W miarę naszych możliwości fundacja stara się pomagać tym opuszczonym zwierzętom. Od listopada 2007 roku systematycznie wysyłamy dla nich karmę. Na terenie zakładu karnego, za zgodą dyrekcji, stanęła budka dla kotów, którą pani Danuta Skarbek zawiozła 6. kwietnia 2008 roku wraz z 80. kilogramami karmy suchej i puszek. Tak się złożyło, że był to dzień urodzin pana Jerzego. Dyrekcja wyraziła zgodę na postawienie drugiej budki dla zwierząt, która wkrótce zostanie przez nas zakupiona i dostarczona do Grudziądza.

Tego samego dnia pani Danuta Skarbek zabrała ze sobą jedną z podopiecznych pana Gila - kotkę Kachnę, która czekała w lecznicy weterynaryjnej tuż po sterylizacji. Okazała się bardzo miłą, pieszczotliwą, pragnącą kontaktu z człowiekiem istotką. Wyjazd prezes fundacji umożliwił jej spotkanie z lekarzem weterynarii, który fachowo i troskliwie opiekuje się bezdomnymi zwierzętami na terenie Grudziądza oraz z panią Ziółkowską, która w porozumieniu z dyrekcją zakładu pomaga w odławianiu kotów do sterylizacji. Akcja sterylizacji i kastracji kotów z zakładu karnego w Grudziądzu trwa.



Panu Jerzemu Gilowi wyznaczono od niedawna inne miejsce do spacerów, gdzie koty nie mają dostępu, więc nie może ich nawet pogłaskać. Na szczęście dostał zezwolenie na otrzymywanie paczek z karmą dla kotów - mogą przychodzić w zasadzie bez ograniczeń, byle ważyły do pięciu kilogramów łącznie z opakowaniem! Paczka z żywnością dla kotów nie może być cięższa. Jeżeli waży choć odrobinę więcej, nie trafi do adresata - takie są przepisy w zakładzie karnym.


Jeśli chesz pomóc, skontaktuj się z nami emailem canis.org@gmail.com lub telefonicznie 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.