Kubuś
w 2008
Przemiły kot, bardzo przymilny, uwielbia głaskanie, garnie się do człowieka.
Boi się innych kotów. Żle znosi pobyt w ośrodku adopcyjnym, stresuje się i wylizuje sobie futerko.
Ze względu na jego charakter szukamy dla niego domu z ogrodem w bezpiecznej okolicy, gdzie będzie mógł wychodzić.
Kubuś stracił oko i czeka go operacja.
Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: czwartek, 04 marca 2010 01:22
Pentliczek
ur. w 2007
Pentliczek żył na ogródku przy pętli tramwajowej, biegał po ruchliwej ulicy do sklepów, gdzie był dokarmiany.
Pentliczek jest miłym kocurkiem. Lubi się bawić. Ładnie się bawi z innymi kotami.
Głaskany mruczy. Jest to przyjaciel wszystkich kotów.
Jest odrobaczony i zaszczepiony. W sierpniu 2008 został wykastrowany.
Kastracja zupełnie zmieniła jego charakter i to na lepsze. Stał się kocurkiem bardzo kontaktowym do człowieka.
Zaczepia trąca łapką, ociera się łebkiem, zagaduje.
Uwielbia głaskanie i noszenie na rękach. Na kolanach nie usiedzi bo jest młodym urwisem, zbyt energicznym
żeby usiedzieć minutę w spokoju.
Jest kotem bardzo mądrym. Niestety nie nadaje się do dzieci, gdyż nie umie chować pazurków w zabawie.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: niedziela, 31 stycznia 2010 00:43
Totem
ur. prawdopodobnie w 2001
Widywałam Totema idącego z opuszczonym ogonem wędrownika 3-4 razy w ciągu kilku miesięcy, brunatny od zarobaczenia .Nie było jednak możliwym pomóc biedakowi, jak się pojawiał tak znikał, nie reagując na nic. 28 grudnia szedł ulicą ciągnąć za sobą tylną łapkę. Akurat była możliwość szybkiego postawienia klatki niedaleko miejsca gdzie zniknął za ogrodzeniem jednej z posesji na Żoliborzu. Był bardzo głodny, pojawił się niemalże natychmiast i udało się.
Natychmiast został zabrany do lekarza z nadzieją na uratowanie łapy. Okazało się niestety, że było to stare skomplikowane złamanie i ropowica. Miał nadżerkę na języku, był mocno odwodniony i rokowania były w kierunku mocznicy. Okazało się też że ma lekko mętne oko-przebyty uraz gałki ocznej. Miał wyciek ropny z nosa.
Badanie krwi wykazało podwyższone wyniki wątrobowe, wszystko inne w normie. Test białaczkowy jest ujemny.
Totem otrzymuje antybiotyki oraz leki na wątrobę, która zapewne się zregeneruje po wyleczeniu ropowicy i dodatkowych infekcji jakie dopadły kota. Apetyt dopisuje. Mimo iż ma tylko dwa górne kły radzi sobie doskonale.
Od samego początku załatwia się do kuwety, jest grzeczny. Już teraz poszukujemy domu dla Totema. Wygląda na to ze miał kiedyś dom ale spotkał go smutny los, może ktoś z państwa zapewni mu godne życie.
Konsultacja lekarska miała miejsce 04.01.2009 - wyznaczono termin operacji na 07.01.
Widok okaleczonej łapki jest okropny - minimalna ilość ropy na brzegu rany, widoczna kość, ponieważ odpadła zmartwiała część skóry i ciała. Dopiero w czasie operacji okaże się czy uda się łapkę uratować. Jeżeli tak, będzie krótsza(zabieg osteosyntezy).
Totem jest bardzo dzielny i bardzo chce aby mu pomóc. Nie protestuje przy podawaniu dość bolesnych zastrzyków. Zgodnie z moimi przewidywaniami jest kotem domowym, mruczał w czasie oględzin przez
lekarza, rozglądał się ciekawie, kładziony na bok nie protestował a przecież nie dostał żadnych środków znieczulających.
Nie zamieszczamy widoku okaleczonej łapy - wygląd może być szokujący dla wielu osób. Pokażemy łapkę już zoperowaną, kiedy już wszystko będzie się ładnie goiło. Przewidywany koszt leczenia, koniecznych badań oraz operacji nie powinien przekroczyć 1200zł.
Na razie widok okaleczonej łapki jest okropny - minimalna ilość ropy
na brzegu rany, widoczna kość, ponieważ odpadła zmartwiała część skóry
i ciała. Dopiero w czasie operacji okaże się czy uda się łapkę
uratować. Jeżeli tak, będzie krótsza (zabieg osteosyntezy). Termin
operacji wyznaczony jest na 07.01, przewidywany koszt leczenia,
koniecznych badań oraz operacji nie powinien przekroczyć 1200zł.
Okazało się, że łapka jest nie do uratowania. Tylna lewa łapka została
amputowana. Jednocześnie zrobiono kotu kosmetykę pazurów i okazało
się że pazurki miał połamane i pogniłe. Właściwie Totem nie ma w ogóle
pazurków.
Poza tym jest w dobrej kondycji, ładnie je i dochodzi do siebie.
Sierpień 2009 - Totem doskonale radzi sobie bez tylnej łapy. Wchodzi wszędzie, a najlepiej lubi siedzieć na wysokościach.
Chodzi po stojaku wysokim do sufitu. Nie przyjaźni się z innymi kotami ale je toleruje i nie jest wobec nich agresywny.
Wobec człowieka jest trochę nieufny ale jest spokojny i nieagresywny. Bardzo lubi jeść i niestety znacznie utył.
Z wynędzniałego i wychudzonego kociego wraku zrobił się pięknym, dorodnym, grubym kocurem o puszystej, gęstej sierści.
Cały czas jednak ma katar i trochę ropy w oczku. Ale jest coraz lepiej.
Proszę gorąco o pomoc w znalezieniu mu domu, żeby po tych
wszystkich okropnych przejściach Kocina zaznał jeszcze ciepła i
miłości człowieka!
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Totema, prosimy o wplate na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Totem na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:46
Ola
ur. w 2009
Została zabrana od prawdopodobnie chorej kobiety, z kawalerki pełnej kotów, niedożywiona i bez umiejętności korzystania z kuwety. Wyglądała na 5 miesięcy ale prawdopodobnie jest nieco starsza.
W domu tymczasowym natychmiast nauczyła się korzystania ze żwirku, lecz wciąż jeszcze biedactwo jest bardzo żarłoczne.
W pierwszych dniach próbowała nawet gryźć miskę. Absolutnie nie jada suchej karmy, poza tym nie jest wybredna.
To koteczka urocza, wesoła i przymilna. Wprawdzie wciąż boi się gwałtownie wyciągniętej w jej kierunku ręki, za to przychodzi do łóżka i daje wyraz swoim uczuciom całując, ugniatając i pięknie mrucząc.
Ładnie bawi się z innymi kotami. Potrafi również sama się bawić - najchętniej biega za piłeczką. Jest niekonfliktowa ale trochę zazdrosna o inne zwierzęta. Gdy się je głaszcze, wpycha się pod rękę, żeby ją też dopieszczać. Bardzo chce być kochana.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: niedziela, 10 stycznia 2010 23:29
Bakszysz
(ur. w 2009)
Pewnego dnia pojawił się w nadwornej kociej stołówce, ładny czarny kociak, wyglądający na bardzo zadbanego.
Od tego dnia zaczął pojawiać się systematycznie. Tak też dorastał.
Kocurek dojrzał i został wzięta do kastracji.
Okazało się, że jest łagodnym kocurkiem.
Został odpchlony, odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany.
Jest kotem ogromnie przymilnym, spokojnego charakteru. Bardzo garnie się do ludzi, trąca łebkiem, wywraca się do góry brzuszkiem aby go głaskać. Na inne koty nie zwraca uwagi.
W ośrodku adopcyjnym początkowo był trochę nieśmiały ale wkrótce się zadomowił i zaaklimatyzował. Jest tak cichy i spokojny, że inne koty w ogóle nie zauważyły, że przybył "nowy".
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: niedziela, 31 stycznia 2010 20:52
Diksi
ur. w maju 2009
Koteczki Piksi i Diksi zostały podrzucone w miejcu karmienia kotów i przygarnięte tymczasowo przez chorą psychicznie kobietę, które nie chce się nimi dalej opiekować. Obie koteczki są przymilne, łagodne, bardzo czyste.
Diksi jest energiczniejsza od siostry i bardziej lgnie do człowieka.
Nie przyjaźni się z innymi kotami. Lubi się bawić piłeczkami.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Feliks
(ur. w 2008)
Młody kocurek został znaleziony na mrozie z pogryzioną łapką. Łapka ładnie się goi i kocurek dochodzi do siebie.
Jest bardzo przymilny, kontaktowy do człowieka. Bardzo szybko się zadomowił w ośrodku adopcyjnym.
Nie przyjaźni się z innymi kotami ale nie wchodzi w konflikty.
Jest kotkiem bardzo spokojnym, łagodnym. Uwielbia głaskanie, lubi siedzieć na kolanach człowieka.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: niedziela, 31 stycznia 2010 20:55
Piksi
ur. w maju 2009
Koteczki Piksi i Diksi zostały podrzucone w miejcu karmienia kotów i przygarnięte tymczasowo przez chorą psychicznie kobietę, które nie chce się nimi dalej opiekować. Obie koteczki są przymilne, łagodne, bardzo czyste.
Piksi jest bardzo grzeczna, spokojna i przymilna. Lubi się bawić piłeczkami.
Nie przyjaźni się z innymi kotami.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: niedziela, 03 stycznia 2010 00:45
Amelia
ur. w listopadzie 2008
W dniu15 lipca 2009r. pojawiła się nagle przed domem, w którym
mieszkam (na Żoliborzu) filigranowa, przepiękna, trzykolorowa
koteczka.
Dosyć długo miauczała i biegała zdezorientowana po chodniku obok
bloku, jakby czegoś szukając. Ludzie mijali ją obojętnie. Zeszłam i w
kontenerku zabrałam kotkę do siebie.
Wyraźnie nikt jej nie szukał - nie jest możliwe, żeby właściciel nie
mógł znaleźć tak miauczącej kotki (jej rozpaczliwe krzyki słyszałam
ok.20 min., nie widząc początkowo kota). Prawdopodobnie została
podrzucona. Tego samego dnia zadzwoniła do mnie jakaś pani mówiąc o
miauczącej kotce siedzącej całą dobę pod samochodem w niedalekiej
okolicy (ul. Krasińskiego). Nie podała numeru telefonu do siebie i nie
oddzwoniła, ja natomiast podałam swój adres, ale nie zgłosiła się.
Może to był zbieg okoliczności.
Koteczka jest cudowna: przemiła, delikatna i słodka! Ale najgorsze, że
była karmiąca: ma wyssane dwa sutki, w których jest mleko!!! Co się
stało z dziećmi??? Gdzie jest jej opiekun!!!
(18.07.2009)
Amelia jest koteczką spokojną, bardzo przymilną, uwielbia głaskanie, branie na ręce.
Nie wchodzi w konflikty z innymi kotami ale też specjalnie się nie zaprzyjaźnia.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować kota, prosimy o wplate na
konto Fundacji Canis, z imieniem kota na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:48
Milenka
ur. w lipcu 2005
Urocza koteczka, uwielbia głaskanie, mruczy.
Jest kontaktowa do człowieka, szczególnie gdy chce jeść.
Natarczywie domaga się głaskania i wszędzie jej pełno. Chce uczestniczyć we wszystkich czynnościach człowieka.
Jest łagodna i łatwo podać jej lekarstwo.
Nie lubi innych kotów i trzyma się od nich z daleka. A gdy któryś podjedzie odgania go warknięciem.
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Milenkę, prosimy o wpłatę na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Milenka na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:49
Diego
ur. 08.2008
jest młodym, niebywale przymilnym Kocurkiem. Ponad wszystko przedkłada towarzystwo człowieka. Domaga się głaskania, pieszczot i przytulania i nie odstępując go nawet na krok. Wolałby mieszkać tylko z opiekunem. Same koty toleruje ale się z nimi nie zaprzyjaźnia.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Diega, prosimy o wplate na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Diego na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:50
Dyzio
Mruka i Dyzio zostały podrzucone do jednego z podwarszawskich schronisk w zimy, deszczowy wieczór. Całe szczęście, że ktoś zauważył transporter w ciemnościach. Mruka znalazła już nowy dom, a piękny, czarny Dyzio wciąż czeka na swojego człowieka. Jest troszkę nieufny. Ale pogłaskany, nadstawia łebek i prosi o jeszcze. Wymaga długiego okresu adaptacji, lecz gdy już zaakceptuje opiekuna, staje się przymilny, wchodzi na kolana i domaga się pieszczot. Lubi się bawić z innymi kotami.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Dyzia, prosimy o wplate na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Dyzio na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:50
Rodzynka
ur. październik 2007
Przemiła koteczka drobnej budowy.
Uwielbia głaskanie, łasi się, domaga pieszczot.
Chodzi za człowiekiem krok w krok, trąca łebkiem.
Lubi się bawić.
Nie przepada za innymi kotami chociaż je toleruje.
Nowy opiekun Rodzynki musi liczyć się z tym, że koteczka będzie jedynym kotem.
Na pewno w przyszłości nie zaakceptuje nowego przybysza. Rodzynka toleruje koty, które są
z nią razem w ośrodku adopcyjnym ale ostro atakuje obce koty np. wolno żyjące zaglądające przez okno lub koty z drugiego pokoju.
Rodzynka jest szczególnie zaprzyjaźniona z Pentliczkiem. Kotki bawią się razem, przewracają po podłodze,
siłują, ganiają się.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Rodzynkę, prosimy o wplate na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Rodzynka na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:51
Alladyn ur. 02.05. 2003 r.
Alladyn - biały z czarnym ogonkiem i kilkoma czarnymi plamkami, bardzo łagodny, delikatny,
lub towarzystwo innych kotów. Kocurek jest wesołe, zabawne, zdrowe. Głaskany
od razu zaczynają mruczeć. Ma dobry kontakt z człowiekiem, wchodzi na
kolana, domagając się pieszczot. Interesuje się myszą na ekranie komputera.
Przyjaźni się z innymi kotami. Najlepsza byłaby dla niego rodzina, gdzie będzie miał częsty kontakt z człowiekiem, dużo zabawy, głaskania.
Niestety Alladyn boi się obcych ludzi i gdy ktoś przychodzi, chowa się za kanapą, więc trudno go pokazać.
Jest dwa razy zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:13
Łatka
ur. w 1999 r.
miła kotka, bardzo przymilna. Uwielbia głaskanie, łasi się, gada, domaga się głaskania.
Nie przyjaźni się z innymi kotami ale nie wchodzi w konflikty.
Łatka jest duża i ma bielmo na oku (prawdopodobnie po przebytym kocim katarze).
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:53
Białka
ur. 2002
Jest kotką łagodną, spokojną, nie drapie, nie sprawia kłopotów.
Podchodzi blisko do człowieka w momencie podawania jedzenia i nadstawia łepek do głaskania,
jest jednak nieufna i czujna. Doskonale dogaduje się z innymi kotami, zwłaszcza z kocurkami.
Bez trudu można jej w razie potrzeby podawać tabletki czy wyczyścić uszy.
Można ją wziąć na ręce. Uwielbia głaskanie.
W domu cierpliwego opiekuna, będąc jedyną lub jednym z dwóch kotów, stanie się przymilnym kotem.
Białka mieszkała w piwnicy w jednym z bloków na ulicy Reymonta na Bielanach,
gdzie urodziła czwórkę kociąt.
Była w bardzo złym stanie, wynędzniała, jej dzieci też wymagały leczenia.
Kocięta po wyleczeniu zostały wyadoptowane, natomiast kotka została wysterylizowana i zaszczepiona.
Nie mogła powrócić do swojej piwnicy z powodu wrogości mieszkańców budynku wobec kotów,
w międzyczasie zamknięto szczelnie wszystkie okienka piwniczne.
Pod opieką Fundacji stała się piękną kotką o puszystym futerku.
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:59
Gerda
Gerda w kwietniu 2006
Wraz z kotkiem Uszatkiem, została zabrana z ul. Daniłowskiego gdzie koczowały pod samochodami w oczekiwaniu na jedzenie.
Nie jest przymilna. Nic dziwnego, poniewierała się jakiś czas i aby przetrwać musiała być ostrożna. Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana. Jest bardzo piękną kotką.
Jest koteczką łagodną, spokojną, lubi głaskanie i noszenie na rękach.
Zdarzają się jej konflikty z innymi kotkami. Natomiast lubi ich towarzystwo kocurów.
Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:08
Deli i Denis
Ur. maj 2008
trafiły do Fundacji 1 czerwca.
Zostały przywiezione wraz z mamą prosto z bardoz nieprzyjaznego dla nich miejsca.
Mam maluszków okazała się koteczką, która zdecydowanie woli żyć na wolności.
Nie chce kontaktu z człowiekiem. Gryzie i bije łapką w Momocie chęci pogłaskania.
Została wypuszczona do azylu piwnicznego gdzie koty maja kuwetki, swoje bezpieczne legowiska.
Maluchy na początku nieufne dostając smakołyki szybko nabrały zaufania.
Kocurki są dużo bardziej śmiałe od koteczki. Są odrobaczone, zaszczepione, zaczipowane.
Są bardzo przyjazne do psów. Witają się z nimi z ogonkami wesoło podniesionymi do góry.
Trafiły do Fundacji ze świerzbem w uszach. W chwili obecnej uszy są już wyleczone.
W październiku 2008 Dodo znalazł nowy dom.
Deli została wysterylizowana.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:18
Lotek
ur. wrzesień 2005
Jest przepięknym, dużym srebrzystym kocurkiem z białym krawatem i łapkami, o wielkich bursztynowych oczach.
Już w wieku 10 miesięcy zaznał wystarczająco dużo nieprzyjaźni ze strony mieszkańców wsi gdzie został znaleziony.
Córka wolontariuszki Fundacji, która w owej wsi wypoczywała, uległa jego problemom i go stamtąd zabrała - kot pchał się do jej domu i nawet spychaczem nie dałby się stamtąd wyrzucić. Jest zdrowy, już wykastrowany i odrobaczony.
Lotek to typ uroczego luzaka, który niczego się nie boi. Jest przyjacielsko nastawiony do innych psów i kotów.
Ale bez nich może żyć. Natomiast z pewnością nie może żyć bez swojego człowieka.
Człowieku, biorąc Lotka pod swój dach to tak jakbyś wygrał los na loterii.
Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:18
Dabi ur. 25.02.2004 r.
Dabi
- kotka maści szylkret, zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona.
Jest bardzo wesoła i energiczna.
Lubi towarzystwo innych kotów, do których przymila się i uporczywie domaga się od nich pieszczot typu
mycie jej po głowie, uszach, szyi.
Niemniej jednak wyczuwa szybko chwile słabości u innych kotów, wówczas prześladuje je lekkim uderzaniem łapą.
I niestety upatrzoną ofiarę prześladuje nieustannie. Nauczyła się tego od już wyadoptowanego kotka Klakiera,
który był jej idolem i bezwzględnie naśladowała jego zachowania.
Tel. 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:19
Mami
ur. 15. 11. 2000 r.
Urocza kotka, która trafiła do nas w czasie tęgich mrozów lutowych 2002 roku. Kotka była bardzo zarobaczona, chora i przemarznięta. Długie tygodnie zajęło nam leczenie Mami. Teraz jest już wysterylizowana i zaszczepiona i całkowicie zdrowa. Bardzo ostrożna w obcowaniu z psami, robi wyraźny wyjątek wobec Rudki. Uwielbia ją ogromnie, po każdym spacerze wita ją łasząc się i delikatnie pomiaukując. Często kładzie się przed Rudką, pokazując swój śnieżnobiały brzuszek.
Tel. 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.
Jeśli ktoś zechce sponsorować Mami, prosimy o wpłatę na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Mami na na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:20
Ana
ur. 15. 08. 2001 r.
Kociczka urodzona w sierpniu 2001. Jest śliczna - biała, z czarnym, pręgowanym
czepeczkiem na główce i czarnym ogonkiem. To nieśmiała kokietka, która
uwielbia pieszczoty i zabawy, choć nie każdemu na nie pozwala. Ogólnie,
jest bezproblemowa, choć bardzo lubi gotowane jedzenie i świeżą kocią
trawkę.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.
Jeśli ktoś zechce sponsorować Anę, prosimy o wpłatę na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Ana na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:20
 Fokstrot
ur. 15.06.2005
Kocia mama Fokstrota była wyrzuconą kotką domową - okociła się na parkingu przy ul. Poli Gojawiczyńskiej. 28 sierpnia kotka z kociętami trafiła do Danuty.
Fokstrot, największy z rodzeństwa, jest bardzo zaciekawiony nowym otoczeniem, świetnie się bawi.
Fokstrot jest w tej chwili po operacji gwoździowania lapy ponieważ w szaleńczych zabawach z bratem, wykonując niesamowite piruety tak nieszczęśliwie skoczył, że ma złamaną kość udową. Wszystko dobrze się zrasta. Większość czasu oczywiście spędza w klatce. Apetyt dopisuje. Niedługo będzie kontrolny rentgen. (lipiec 2008)
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:21
Teofil
(ur. w 2006)
znaleziony 23 pazdziernika na Bielanach, w piwnicy. Miał obróżkę przeciwpchelną, która musiała być założona dość dawno bo wpiła się koty w szyję. Na dodatek kot przełożył przednią łapkę przez obrożę, prawdopodobnie dlatego, że bardzo go uwierała Na szczęście nie ma głębokich ran. Są otarcia i odparzenia, które zapewne bardzo szybko się wygoją. Kotek jest super uroczym pieszczochem. Trudno go było zbadać bo mruczał i ugniatał ciasteczka będąc w gabinecie lekarskim Był nie wykastrowany w momencie znalezienia. Ogólny stan zdrowia dobry. Przy okazji kastracji zostaną również wykonane podstawowe badania krwi i testy.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
<
Poprawiony: środa, 30 grudnia 2009 16:01
Laura
(ur. w 2008 roku)
Prześliczna 3-kolorowa miła koteczka.
Najprawdopodobniej została pozostawiona przez opiekunów na osiedlu
domków jednorodzinnych, gdzie była dokarmiana przez okolicznych
mieszkańców - była zadbana i czysta. Siadywała najczęściej na środku
jezdni - licząc na pogłaskanie i przeniesienie na bok przez
przejeżdżających kierowców... Koteczka jest niezwykle pieszczotliwa i
lgnąca do ludzi, i z powodu swej bezwzględnej ufności była bardzo
zagrożona w miejscu gdzie przebywała.
Już na drugi dzień po sterylizacji nadstawiała do góry wygolony
brzuszek domagając się głaskania i "ugniatając ciasteczka" w
powietrzu!
Laura ma również bardzo dobry kontakt z innymi kotami.
Dla swego przyszłego opiekuna będzie wielkim skarbem i radością.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: środa, 30 grudnia 2009 16:02
Czaruś
ur. w lipcu 2007
Sympatyczny kocurek, przymilny, grzeczny, łagodny, uwielbia głaskanie.
Został znaleziony na działkach. Był pogryziony przez psa i ma uszkodzony ogonek.
Kastrowany, odpchlony, odrobaczony.
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:12
Buranio
ur. w 2006
pochodzi z domu, gdzie kobieta prowadząca hodowlę dużych psów zachorowała psychicznie i pozostawiła swoje zwierzęta zamknięte w domu, bez opieki. Zwierzaki zostały uratowane - trzeba było wejść do domu po drabinie przez okno. Niestety, szczenięta nie przeżyły głodówki. Buranio to kocur niezwykle przyjacielski. Lubi psy a najbardziej uwielbia opiekować się kocimi maluchami. Miał ukochaną przyjaciółkę, suczkę Norę - gdy została adoptowana bardzo to przezywał i tęsknił za nią. Jest kotem bezstresowym, niczego i nikogo się nie boi. Jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany, wykastrowany. Chętnie zaopiekowałby się jakimś dobrym człowiekiem.
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:11
Marek
ur. w lipcu 2007
Podrzucony został jako małe kocię do ogródka przydomowego.
Był wychudzony, brudny, bardzo lgnący do człowieka, niesamowity gaduła
(zapewne chciał powiedzieć jak bardzo mu źle). Mimo biedy jaką przeszedł był zdrowy.
Został odrobaczony i pod troskliwą opieką pani Hani, u której przebywa tymczasowo, wypiękniał, urwisuje.
Jest super uroczym kotem. Uwielbia się bawić, lubi towarzystwo innych kotów.
To bardzo przyjazny i kontaktowy gaduła.
Marek jest wykastrowany i zaszczepiony.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:10
Białasek
ur. w 2001 roku
Super uroczy, kontaktowy, wykastrowany, ogromny pieszczoch.
Choruje na padaczkę. W przeszłości ataki choroby występowały mniej więcej raz w miesiącu, zapewne spowodowane stresem i zaniedbaniem. W chwili obecnej miał zaledwie dwa słabe ataki od początku tego roku (2006).
Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:09
Kreska
ur. 2001
Zdrowa, nieco lękliwa ale przy bliższym zapoznaniu daje się głaskać. Ciekawska, lubi towarzystwo innych kotów. Odrobaczona, wysterylizowana.
Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Kreskę, prosimy o wpłatę na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Kreska na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:25
Zezula
ur. 1999
Wysterylizowana, odrobaczona, zdrowa koteczka z super uroczym zezem.
Jest bardzo, bardzo pieszczotliwą kotką.
Miła do innych kotów.
Obecnie przebywa z wieloma i nie jest bardzo szczęśliwa ponieważ kilka z nich
prześladuje ją nieustannie.
Uwielbia być z człowiekiem sam na sam. Nie zna psów.
Obecnie po śmierci swojej opiekunki czeka na swój wymarzony dom na resztę życia.
Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Zezulę, prosimy o wpłatę na
konto Fundacji Canis, z dopiskiem Zezula na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:24
"KOTKI DOROTKI" Koty przedstawione poniżej, czekają na działkach rekreacyjnych w Jabłonnie pod Otwockiem. Wiele z nich zostało porzucone przez działkowiczów, którzy bez skrupułów pozostawiają swoje zwierzęta domowe na pastwę losu po zakończeniu sezonu, a część przybyła z pobliskiej wsi, gdzie zwyczaj karmienia zwierząt jest nieznany. Kilka lat starań opiekunów pozwoliło na wysterylizowanie większości kotek, niestety, co roku przybywają nowe, zatem akcja "sterylizacja" trwa nieustająco. Przez długi czas był spokój, działkowicze dokarmiali koty w nadziei przyciągnięcia ich na swoje działki, aby łapały myszy. Niestety, jak zwykle w takich sytuacjach uaktywnili się ci, którym koty i inne zwierzęta przeszkadzają. Nastawiają wrogo tych do tej pory obojętnych i wzajemnie nakręcają się w nienawiści. Boimy się o zdrowie i życie naszych podopiecznych. Przynajmniej dla części z nich pragniemy znalezć jak najlepsze domy. Tel. 0-501-134-505, 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78. Dzwoniąc prosimy podawac hasło: "KOTKI DOROTKI"
Poprawiony: niedziela, 03 stycznia 2010 00:25
Liluś
ur. 06.2004 Wykastrowany kocurek o pręgowanej jedwabistej sierści. Synek Zapyziałka, kotki, która przez dwa lata skutecznie udawała kocurka, aż do momentu urodzenia Lilusia. Bardzo łagodny i towarzyski. Z czasów przed kastracją zostało mu zamiłowanie do włóczęgi, które, mamy nadzieję, wkrótce przeminie, oraz uroczo naderwane ucho, które już zostanie na zawsze, a które sprawia, że jest absolutnie wyjątkowy. Tel. 0-501-134-505, 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Lilusia, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Liluś na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:23
Czaruś Przepiękny dorostły kocur, który mieszka na działkach. Tel. 0-501-134-505, 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: niedziela, 03 stycznia 2010 00:26
Mateczka
ur. 2004 Pręgowana piękność o wyrazistych oczach i powłóczystym spojrzeniu. Tygrysica, którą jednak można obłaskawić. Pojawiła się wraz z czwórką kociąt całkiem znienacka. Oczywiście wyrzucona przez działkowiczów. Bardzo lubi głaskanie, mniej noszenie na rękach, ale swojemu opiekunowi pozwala na wszystko. Kotka dla osoby łagodnej i cierpliwej, która poczeka, aż kotka do niej przywyknie. Oczywiście wysterylizowana. Tel. 0-501-134-505, 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Jeśli ktoś zechce sponsorować Mateczkę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Mateczka na .
Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:15
|
|