miniZ powodów rodzinnych Carmen czeka na nowy dom.
Carmen to 7 letnia suczka. Jest dużym, czarnym pudlem. Bardzo miła, ładnie chodzi na smyczy. Bardzo ceni sobie kontakt z człowiekiem. Jest radosna i bardzo pozytywnie nastawiona do świata. Nie ma choroby lokomocyjnej, chętnie wskakuje do samochodu, w czasie jazdy jest bardzo grzeczna. Do psów jest nastawiona pozytywnie, nie wiemy jeszcze jak do kotów. Jest zdrową sunią. Carmen jest bardzo żywiołowa, ciekawska i radośnie usposobiona. Jest również ponadprzeciętnie inteligentna i łatwo się uczy. Pełna energii i nastawiona ekstrawertycznie. Jest Idealną towarzyszką dla rodziny i dzieci. Uwielbia gry i zabawy, wszelkie formy współpracy z innymi ludźmi. Bardzo dobrze nastawiona do innych psów, ale będzie wykazywać naturalny instynkt łowiecki wobec dzikich zwierząt, szczególnie ptaków. Nie nadaje się do stróżowania terenu z uwagi na brak agresji wobec osób obcych. Uwielbia wodę. Carmen nie gubi sierści (naturalna cecha pudli) i nie powinna powodować uczuleń u osób, które zazwyczaj mają uczulenie na sierść zwierząt. Carmen jest wysterylizowana i zaszczepiona. Obecnie przebywa w hoteliku pod Warszawą przy Kampinosie.
Przy adopcji Carmen obowiązuje wizyta przedadopcyjna oraz umowa adopcyjna. Nie wydamy Carmen na łańcuch ani do budy tylko do najlepszego domu pod słońcem. Tel. w sprawie adopcji: 693349978

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011