Uncategorised

miniIshtar ur. 2016 r.

Z powodów rodzinnych Ishtar szuka nowego domu. Suczka mieszkała w domu z dziećmi oraz z innymi psami. Jest nieufna wobec obcych osób oraz innych obcych zwierząt. Być może dlatego, że nie jest "w swoim domu" na zmieniające się sąsiedztwo innych psów reaguje spokojnie. Do niektórych psiaków merda ogonem.

Ishtar jest suczką rasy Fila brasileiro, obronna, lojalna, przywiązuje się do otoczenia i właściciela. Ma bardzo dobrze rozwinięty instynkt ochrony bliskich i terytorium. Bardzo dobrze aby nowy opiekun znała specyfikę rasy oraz taki, który będzie razem z Ishtar pracował.

Nie potrafi chodzić na smyczy, od szczeniaka żyła w domu z dużym ogrodem.

Ishtar obecnie przebywa w hotelu dla zwierząt pod Warszawą.

Nie jest możliwa adopcja na psa stróżującego, do mieszkania w budzie lub kojcu itp.

Tel. w sprawie adopcji: 693349978

Resized 20190712 1024441Odi, to kotek, który w czerwcu został znaleziony na ul. Magiera w Warszawie, na Bielanach. Miał na szyi metalowy łańcuszek. Zawieziony został do lecznicy na tzw. "przegląd zdrowotny". Kocurek podczas pobytu w lecznicy został  odrobaczony, wykastrowany, zaszczepiony. Jest w pełni zdrowym kotkiem. Na początku pobytu w lecznicy był bardzo przerażony, atakował każdą przechodzącą obok klatki osobę. Zupełnie nie mógł się odnaleźć w nowym miejscu. Odi mimo tak ogromnego stresu miał apetyt. Po ok. 2 tyg. pozwolił się głaskać, brać na ręce. O głaskanie wyraźnie się upominał. Widać na zdjęciu, że jest trzymany na rękach jakby się już wyrywał ale  sesja zdjęciowa troszkę trwała i kotek zaczął się niecierpliwić. Został zaczipwany co zniósł bardzo dzielnie, bez walki. Podróż w kontenerku z lecznicy do hotelu minęła spokojnie, pomiaukiwał cichutko nie rozumiejąc kolejnej zmiany. Obecnie przebywa w hotelu dla zwierząt ale dla tego młodego kotka o tak wrażliwym charakterze samotność nie jest dobra. Obok ma jako sąsiadów kotki hotelowe zawsze to już coś. Zmieniają się często ale mamy nadzieję, że kotek poradzi sobie i przestawi się na nową sytuację.

Odi jest kotkiem, który bardzo źle znosi zmiany, zamieszanie. Potrzebuje trochę czasu aby się odnaleźć w nowej sytuacji.

Być może spowodowane jest to tym, że był jedynakiem izolowanym od świata i wszystko dla niego jest nowością.

Bardzo nam zależy na stałym domu dla Odiego. Nowy, stały dom to szansa na życie dla niego.

Nieustająco poszukujemy opiekuna kotka z nadzieją, że nie jest ofiarą wakacyjnych wyjazdów. Tel.: 693349978

image000000
UWAGA! Znaleziono kota

Kocurek, którego nazwaliśmy Odi znaleziony został 16.06.2019 r. na ul. Magiera w Warszawie. Widziany był jak siedział przez co najmniej 10 godz. na parapecie okienka miedzy kratą a szybą w tym ogromnym upale, był przerażony. Okienko znajduje się na wys. ok. 180 cm, sam parapet jest bardzo wąski. Czym musiał się tak bardzo przerazić, że tam wskoczył i siedział tyle godzin?

Oczywiście, nasuwa się wiele pytań: czy wypadł komuś z okna? Czy ktoś go porzucił w nieznanym miejscu? Czy został oddany na przechowanie i uciekł? Może jest kotem wychodzącym i zabłądził? Bardzo chcemy poznać odpowiedzi na te pytania. W dniu znalezienia miał na szyi łańcuszek, ktoś musiał mu go założyć. Odi nie ma czipa. Nie był wykastrowany. Określony został na kotka w wieku ok. 2 lat. Został przebadany i na szczęście okazało się, że jest zdrowym kotkiem, nie jest nosicielem Felv i Fiv. Z całą pewnością jest bardzo przerażony, nie chce kontaktu z człowiekiem. Zapewne sytuacja dla kota jest niezrozumiała. Prawdopodobnie, bardzo mocno tęskni za swoim domem.

Bardzo prosimy o informację jeśli ktokolwiek wie coś o kotku. Najlepiej, aby znalazł się jego opiekun, jak na razie nikt w okolicy gdzie został znaleziony takiego kotka nie szuka. Nikt też nie kojarzy aby wcześniej był widziany w okolicy.

Obecnie przebywa w lecznicy wet. Długo tam jednak być nie może. Co dalej będzie z Odim?

Ogromnie proszę każdego, kto przeczyta o Odim aby udostępnił wieści o nim do jak największego grona znajomych, może uda się odnaleźć opiekuna lub choćby miejsce gdzie byłby bezpieczny oczekując na swoje miejsce na ziemi.

Zdjęcia kotka są niewyraźne ale opiekun nie będzie miał problemów z jego rozpoznaniem, jeśli nadal chce go mieć.

mini2
Leczymy ucho kota Ryszarda

Z OSTATNIEJ CHWILI

W dniu 12 sierpnia otrzymaliśmy fakturę za leczenia Rysia na kwotę 3368 zł 

Rysiu po kilkutygodniowym pobycie w lecznicy wrócił do nas w sobotę, 27.07.2019 r. Tego samego dnia zostały zdjęte mu szwy. Co nieco musi się jeszcze wygoić ale to już drobiazg w porównaniu z tym co kotuś przeszedł. Jak widać nie ma założonego kaptura a to dlatego, ponieważ wcale nie zamierza drapać gojących się miejsc.

Bardzo dziękuję Pani Joasi za wsparcie finansowe dla Ryszarda (200 zł.) i Pani Dorocie za zakup myszki, z której pieniądze są przeznaczone na opłacenie faktury za leczenie kotka. Otrzymaliśmy wiadomość, że faktura opiewa na kwotę 2800 zł.

Piątek, 19.07.2019 r.

Rysiek pozdrawia 
Dostaliśmy zdjęcia Rysia z lecznicy, w której przebywa. Czuje się lepiej, nie trzepie "już" głową, co oznacza, że przyczyna utrapienia Rysiowego jest skutecznie usunięta.

Wtorek, 16.07.2019 r.

 W godzinach popołudniowych pojechałam do Rysia w odwiedziny. Wzięłam smakołyki, szczotkę do czesania a tu okazuje się, że Rysiu miał kolejną operację, w końcu została amputowana cała małżowina ucha. Nie był jeszcze całkiem wybudzony więc nie męczyłam kotka, została mu podłączona kroplówka i wyszłam.

Rozmawiałam z lekarzem operującym, który potwierdził, że stan ropny toczący się w małżowinie ucha był nie do wyleczenia, amputacja to jedyne rozwiązanie problemu.

Na skutek uderzenia powstał krwiak, który nie został ściągnięty, kotek wówczas był bezdomny, kiedy krwiak samoistnie się wchłaniał małżowina uszna została odkształcona i to bardzo. Powstał kanał, w którym tworzyła się i zbierała ropa. Na załączonym zdjęciu widać wyraźnie jak wyglądał problem, w który nikt mi nie wierzył kiedy go opisywałam. Na zdjęciu pokazana jest podstawa ucha.

Należy pamiętać, aby zawsze kiedy powstanie krwiak na małżowinie, krew powinna być ściągnięta aby nie doszło do odkształcenia. Pokazuję zdjęcie aby każdy kto się z tym nie spotkał mógł zobaczyć, przede wszystkim lekarze weterynarii, którzy przez ok. 2.5- 3 lat nie brali pod uwagę takiej sytuacji, takiego stanu.

Teraz już Rysiu ma z górki, problem zlikwidowany nareszcie. Za 10 dni zdjęcie szwów. Lekarze chcą Rysia zatrzymać w lecznicy na obserwacji jak się goi rana. Jeszcze 10 dni wytrzymamy i Rysiu też. Za dwa dni będzie miał kontrolne badanie krwi, kilkutygodniowe branie antybiotyków jest dużym odciążeniem dla każdego organizmu a co dopiero dla małego rudo-białego Rysia.

Prośba o wsparcie dla kota Ryszarda

Oczywiście koszty rosną z dnia na dzień, więc jeśli ktoś z Państwa może dać wsparcie finansowe będzie nam ogromnie miło, nr. konta 96102010260000160201022938 tytułem: „Dla Ryszarda”

mini 20190423 182820
 Pieprzyk, ur. 2017 r.  FILM
Ten młody kocurek został nagle sam, zawalił mu się świat, jego opiekunka zmarła i nikt kotkiem nie chciał sie zająć, było w perspektywie schronisko, które nie byłoby dobre dla kotka. Pieprzyk był bardzo chudy z powodu biegunek. Umieściliśmy kotka w lecznicy wet. celem zbadania przyczyny i wyleczenia. Zdiagnozowano lamblie, które zostały zlikwidowane, co zostało potwierdzone badaniami. Kotek był przebadany bardzo dokładnie, również na wiele innych ew. przyczyn utrzymującego się problemu. Absolutnie wszystko jest już z kotkiem w porządku. Była zbadana krew, i wykonano testy na Felv i Fiv, oba testy wyszły negatywnie.Także przyczyną musiało być złe karmienie i powikłania po lambliach. Obecnie kotek nie ma biegunek, dostaje odpowiednią karmę. Przebywał w lecznicy dwa miesiące, cały czas w klatce, był nieraz wypuszczany i głaskany ale jednak to nie to samo co dom. Obecnie, od dwóch dni przebywa u osoby, która uratowała kotka przed schroniskiem, zrobiła to w desperacji, ponieważ w mieszkaniu, które wynajmuje nie ma zgody na zwierzęta. Bardzo pilnie potrzebujemy bardzo dobrego domu dla kotka, żeby już nigdy nie został sam. Obecna sytuacja jest bardzo niepewna i martwimy się o kotka. Mamy nieustająco przepełnienie zwierząt a Pieprzyk nie powinien być w gromadzie zwierząt, ponieważ jadłby karmę, której nie powinien i doprowadzanie jelit "do porządku" nie byłoby możliwe. Pieprzyk jest super uroczym, miłym kotkiem, uwielbia być głaskany i przytulany. Cudownie mruczy kiedy jest szczęśliwy. Będzie wspaniałym, kochanym przyjacielem, jeśli tylko dostanie szansę. Jest już wykastrowany. Bardzo proszę o udostępnienie informacji o Pieprzyku do jak największego grona znajomych i przyjaciół. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dla kotka. Tel.: 693349978 
Prośba o wsparcie dla kota Pieprzyka
Szanowni Państwo. Koszt pobytu kota w lecznicy wraz z badaniami, lekami i karmą leczniczą wyniósł 1462,00 zł. Jeśli ktoś z Państwa może przekazać choćby niewielką kwotę na opłacenie faktury to będziemy ogromnie wdzięczni.
Wpłat można dokonać przelewem na rachunek bankowy Fundacji Canis: 96102010260000160201022938

tosia kwiecien18 1Szanowni Państwo,
z wielką radością informujemy, że ostatnio obchodziliśmy 10-tą rocznicę adopcji Tosi. Jak na swój wiek (14-15 lat) Tosia czuje się dobrze. Niestety pojawiły się pierwsze oznaki starości: mniejszy apetyt, problemy ze wstawaniem,  Jak zawsze bardzo o nią dbamy (Tosia nigdy nie jadła psiej karmy) i ogólnie pozostaje w dobrej kondycji.
 
Pozdrawiamy wszystkich, którzy kochają zwierzęta
J&J

suczka do adopcji

 Neli to młoda sunia, jest ślicznym małym pieskiem o interesującym wyglądzie, mądrym pyszczku, pełna energii i radości życia. W kontakcie bezpośrednim ma dużo uroku i radości.

Neli jest mądrym rezolutnym pieskiem o wesołym usposobieniu, jest pieszczochem i kocha spacery. Ujmuje łagodnością i takim mądrym spojrzeniem.

 

DANE FUNDACJI

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS jest Organizacją Pożytku Publicznego od 2012 roku.

KRS: 0000128172 
Regon: 010202240-95000000 59-3-963-01013 
NIP: 118-12-60-307 
STATUT
Konto bankowe: 
96102010260000160201022938

 OPIS FUNDACJI

Fundacja CANIS działa na terenie Warszawy na rzecz bezdomnych zwierząt, głównie kotów, została założona 15 lipca 1992 r. przez Danutę Skarbek. Powstała z potrzeby niesienia pomocy niechcianym, zagubionym, wyrzucanym zwierzętom; w odpowiedzi na stale pogarszające się warunki ich bytowania w mieście. 

Nie prowadzimy schroniska dla zwierząt. Koty i psy, którymi się opiekujemy, przebywają tymczasowo w naszych domach i w domach wolontariuszy. 
Nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich potrzebujących pomocy zwierząt i pozytywnie reagować na każde zgłoszenie telefoniczne osób, które znalazły zwierzę.

CANIS, czyli koty 
Do niedawna istniało w Polsce jedno Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Historię ma imponującą, bo powstało jako czwarte w świecie, w 1864 roku, a wśród założycieli byli Prus, Sienkiewicz, Żeromski. Tylko, że czasy się zmieniły. Dzisiaj jedna organizacja zbyt słabo broni zwierząt. Tworzą się więc nowe stowarzyszenia i fundacje. To dobrze, zwłaszcza że ochrona prawna zwierząt sprawdza się w minimalnym stopniu - są odpowiednie przepisy, gorzej z ich przestrzeganiem. >>>

Jesteśmy organizacją charytatywną. Osoby pracujące w fundacji nie pobierają z tego tytułu wynagrodzenia. Fundacja działa pod nadzorem Ministra Ochrony Środowiska. Darowizny na rzecz fundacji podlegają odpisowi podatkowemu. 
Konto bankowe Fundacji CANIS:

PKO BP II O/ Warszawa 96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Z posiadanych przez nas środków organizujemy wszechstronną pomoc dla zwierząt. Przede wszystkim współpracujemy z kilkunastoma lecznicami weterynaryjnymi, które leczą oraz wykonują zabiegi sterylizacji bezdomnych zwierząt. 
Organizujemy czasową opiekę nad bezdomnymi psami i kotami, zwierzętami chorymi i po zabiegu sterylizacji. 
Szukamy dla nich odpowiedzialnych i kochających domów poprzez nasze Ośrodki Adopcyjne.

W ośrodkach adopcyjnych zwierzęta są odpchlane, odrobaczane, szczepione. Koty nieoswojone z człowiekiem wypuszczamy do ich naturalnego środowiska.

Przykłady działalności Fundacji w latach ubiegłych

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS w roku 2004 adoptowała: 
150 zwierząt (w tym: 33 psy i 117 kotów), 
Sterylizacje na koszt Fundacji: 524 (w tym: 15 suk, 509 kotek). 
Sterylizacje rabatowe: 80 kotek.

Działalność Fundacji Canis w 2007 sterylizacje rabatowe 112, Od stycznia do grudnia zostało wysterylizowane 430 zwierząt (30 miesięcznie), 
leczono 500 zwierząt (42 miesięcznie), 
udzielono pomocy 162 opiekunom (karmicielom) zwierząt w tym karma, leczenie, sterylizacja, 
przekazanie/zakup domków dla kotów, adopcja.

Fundacja CANIS udostępnia TALONY RABATOWE - rabat 50% - na sterylizacje i kastracje bezdomnych kotów i psów dla niezamożnych opiekunów zwierząt z terenu Warszawy i bliskich okolic.

Wspierając Fundację można skorzystać z odpisów podatkowych.


 

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011