Cukierek
ur. 2003
Jako bezdomny kociak sam "wprosił się" do mieszkania
w którym zamieszkał na stałe. Rozwijał się bardzo ładnie,
bawił się i rozrabiał jak każdy małolat. Bezstresowy.
Uczył wszystkie inny kotki tego, czego robić nie należy,
np. wchodzenia po firance na regal.
Pewnego dnia rano został znaleziony w przedpokoju
leżący w bardzo ciężkim stanie. Zaatakowała go ostra mocznica.
Zaczęła się walka o życie,
w której on starał się z całych sil uczestniczyć.
Cukierek z niezwykłą cierpliwością
znosił wielogodzinne dożylne kroplówki i wszystkie inne zabiegi.
Bardzo intensywne leczenie trwało ok. 2 tygodni.
Przyniosło nieoczekiwanie dobre rezultaty.
Kot zaczął chodzić, jeść samodzielnie.
Oczywiście choroba pozostawiła po sobie następstwa - uszkodzone nerki.
Został kotkiem specjalnej troski i wymaga ciągłego podawania leków.
Konieczną dietą jest karma dla mocznicowców K/D.
Musi mieć podawany lek Solidago - koszt kuracji wynosi 160 złotych.
Musi również mieć przeprowadzane systematycznie badania krwi i moczu.
Stąd jego miesięczne
"utrzymanie" wynosi 100 złotych.
Jak na razie Cukierek czuje się dobrze i chcemy aby tak zostało.







