O Fundacji

Strona główna

Fundacja Canis

Ludzie Fundacji

Akcje na rzecz mniejszych braci

Sponsorzy

Nasi podopieczni

Koty do adopcji

Kocięta do adopcji

Kocie pary

Psy do adopcji

Adopcja na odległość

Znalazłem dom

Niebo z widokiem na Raj

Ogłoszenia do wydruku

Porady

Adopcja dorosłego kota

Dlaczego warto adoptować koty z azylu?

Karmienie osieroconych kociąt

Idealny opiekun zwierząt

Przygotowanie domu na przyjęcie kota

Pierwsze dni kota w nowym domu

Zabezpieczenie mieszkania

Koty wychodące - zagrożenia

Jak pomagać kotom wolnożyjącym w mieście

Koty wolnożyjące - jak zapewnić im azyl/schronienie

Jak odnaleźć zagubione zwierzę w Warszawie i okolicy

Na koty można się odczulić

Lecznice weterynaryjne

Książki

Kocia bibliografia

Psia bibliografia

Prawo

Światowa Deklaracja Praw Zwierząt

Ustawa o Ochronie Zwierząt

| Psy do adopcji | szczeniaki |

Warunki adopcji zwierząt
Psy przedstawione poniżej, znajdują się pod opieką wolontariuszy Fundacji CANIS i czekają na swój nowy dom.

Aisza
Ur w 2007
Sunia zabrana została z posesji, gdzie wraz z dwoma towarzyszami bywała często w oczekiwaniu na jedzenie. Pojawiła się w okolicy w styczniu 2009r.
Była ostrożna w kontakcie z ludżmi, nie pozwalała podejść do siebie. Tak była opisywana przez osobę dokarmiającą. Jadąc po Ajszę nie byłam pewna czy uda się ją zabrać.
Okazało się że sunia jest bardzo miła, grzeczna, pozbawiona agresji. Nie było potrzeby wkładania Ajszy do klatki na czas transportu. Była bardzo grzeczna, wyglądała przez okno. Zachowywała sie tak jak by często jeżdziła samochodem. Bardzo chciała być przytulana i wejść na kolana. Bardzo lubi towarzystwo innych piesków oczywiscie człowieka uwielbia. Ładnie chodzi na smyczy, jest spokojna kiedy zostaje sama w domu.
Ajsza została wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana. Obecnie sunia przebywa w domu tymczasowym ale tylko do 30-tego lipca!!!! Ajsza bardzo potrzebuje nowego domu tymczasowego - oczywiście dom na stałe był by najlepszy dla suni.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Aiszy

Jesli ktos zechce sponsorowac Aiszę, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Aisza na odwrocie blankietu.

Majlo
Ur w 2004
Mały, słodki kundelek ok.3 lat z sercem pełnym miłości, dobrze ułożony, czysty i bezkonfliktowy, kanapowiec - przytulanka szuka dobrego, kochającego domu, w którym mógłby zostać na stałę. Piesek jest znaleziony w Warszawie, po ciężkich przejściach, prawdopodobnie był bity. Bardzo źle znosi krzyk i polecenia wydawane podniesionym głosem. Kuli się wtedy na podłodze i zaczyna się czołgać. Nie toleruje też osób pijących alkohol. Potrzebuje dużo spokoju i miłości, której nie będzie dzielił z innymi zwierzętami. Boi się małych dzieci. Odpowiedni dla niego właściciele to rodzina z dziećmi w wieku szkolnym, które nie będą mu dokuczały. Może być w domku z ogródkiem lub w bloku. Jest posłuszny, ładnie chodzi na smyczy, umie chodzić przy nodze luzem. Jest wesoły i chętny do zabawy. Uwielbia długie spacery. Wielki pieszczoch. Nie lubi być długo sam w domu. Ze względu na długie, służbowe wyjazdy jego obecny pan nie może się nim dłużej opiekować. Przygarnął pieska, ponieważ groziło mu schronisko. W chwili obecnej Majlo bardzo pilnie szuka stałego domu pełnego miłości i oddanych mu ludzi. Odwdzięczy się wielkim sercem i radością jaką wniesie w życie swoich nowych właścicieli.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Majlo

Jesli ktos zechce sponsorowac Majlo, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Majlo na odwrocie blankietu.

Szarik
Ur w 2007
Mix teriera z husky. Niemal całe swoje życie spędził na łańcuchu przy budzie, poniważ, jak twierdzil gospodarz, dusił kury. Został oddany drugiemu gospodarzowi, który psa zwrócił. Potem został ponownie oddany gospodarzowi, który zamknął Szarika w kojcu z innymi psami. Psy go całkowicie zdominowały tak że Szarik siedział cały czas w kącie. Gdy zabieraliśmy Szarika (10 maja 2009) ostrzeżono nas, że psy są agresywne. Okazało się to nieprawdą. Po prostu psy się bały. W boksie lizały po rękach.
Szarik pozwolił sobie bez problemu założyć obroże, przypiąć smycz. Niestety chodzenie na smyczy jest dla niego nowe i na razie tego nie potrafi. Do samochodu został zaniesiony na rękach. Podróż zniósł bardzo dobrze. Był bardzo grzeczny.
Z powodu braku innych możliwości bezpiecznego przechowania psa (podobno Szarik chodzi po siatce), został umieszczony w hotelu. Przy wprowadzaniu go do wybiegu hotelowego był oczywiście przestraszony bo nie wiedział co się dzieje, ale lizał po ręku i dawał się głaskać. Widać było, że pragnie kontaktu z człowiekiem. Zachowanie psa nie wskazywało na agresję, wręcz przeciwnie.
Szarik z chęcią zjadł, przygotowanego dla niego wcześniej, kurczaka z ryżem. Został zabezpieczony przeciwko pchłom i kleszczom i odrobaczony. Teraz Szarik będzie uczony zaufania do ludzi. Jak na razie całe swoje życie był uczony tylko pokory. Będziemy na bieżąco informować o postępach Szarika. Bardzo będziemy wdzięczni za wsparcie finansowe na utrzymanie pieska. Szarik wymaga szczepień, czipowania, kastracji, jak również ponosimy opłaty hotelowe.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Szarika

Jesli ktos zechce sponsorowac Szarika, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Szarik na odwrocie blankietu.

Wojtuś
Urodzony w 1999 roku

Wojtuś ur. w 1998 a może w 2000 tego nie da się z całą pewnością ustalić. Do pani Liliany trafił prosto ze wsi. Uciekł od właściciela gdzie nie był dobrze traktowany. Ponieważ przytulisko pani Liliany było przepełnione do granic możliwości Wojtuś zamieszkał pod płotem, bez budy i własnego kąta. Po jakimś czasu udało się zagospodarować miejsce na budę dla Wojtusia. W tak zwanym międzyczasie dopadła go babeszjoza - na leczenie został zabrany do wolontariuszki Fundacji Canis. Gdy wyzdrowiał nabrał ciałka i kondycji, jednak z dawnego życia, kiedy to zaznał głodu, został mu nawyk zakopywania otrzymanych mięska, chlebka, smakołyków. Potem gdy wykopał chodził z zapiaszczonym smakołykiem i szukał nowego i bezpieczniejszego miejsca. Wojtuś pamięta każdy dołek z ukrytym "skarbem" i wykopuje skrzętnie nawet po dłuższym czasie. Żyje w zgodzie z psami, kotów troszkę się obawia. Warczy tylko wtedy gdy pilnuje swojego ukrytego smakołyku. Ale nigdy na człowieka. Można mu bezpiecznie wyjąć ten smakołyk z gardła. Uwielbia głaskanie po brzuszku, robi bęc na w błotnistą kałużę, byle tylko zaznać pieszczot. Jest psem niezwykle pojętnym. Choć nigdy wcześniej nie mieszkał w domu, bardzo szybko nauczył się chodzić na smyczy, po schodach, jeździć windą. Chyba tylko właśnie dzięki tej psiej mądrości udało mu się przetrwać i przetrzymać złe warunki w czasach jego życia na wsi. Miał niefortunną przygodę. Kiedy strzegł swojego skarbu, rzucił się na niego mały, niespełna 3-kilogramowy Pikuś. Wojtuś obtarł sobie szyję oraz uderzył się w głowę o pobliską paletę. Na skutek tego uderzenia nastąpiła kontuzja oka - niestety nie widzi na nie. Trochę mu to może utrudniać adaptację w nowych miejscach, ale przecież bardzo szybko się uczy. W domu jest idealnie grzeczny, wielką miłością darzy człowieka, nie pamiętając mu wiele lat poniewierki, której zaznał dzięki ludziom. Nie potrzebuje długich spacerów i marzy o domku z ogródkiem, lub mieszkaniu na parterze z kawałkiem zieleni. Ponieważ większość życia niedojadał, lub jadał produkty bezwartościowe, ma problemy z nóżkami, ale ogólnie jest zdrowy, żywotny i bardzo radosny. Po nocach śni mu się własny człowiek, który obdarzy go uczuciem.


Tel.: 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Wojtusia 1 Galeria Wojtusia - sierpień 2008
Galeria Wojtusia - pazdziernik 2008

Jesli ktos zechce sponsorowac Wojtusia, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Wojtuś na odwrocie blankietu.

Misiek
w 2004
Bardzo przyjazny, spokojny pies. Uwielbia głaskanie, domaga się pieszczot. Toleruje inne psy.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Miśka

Jesli ktos zechce sponsorowac Miśka, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Misiek na odwrocie blankietu.

Tygrysek
w 2004
Ze względu na problemy rodzinne(awantury, rękoczyny) ,został oddany mimo iż bardzo kocha swoich właścicieli. Jest małym pieskiem(waga ok.5 kg)Bardzo lubi się bawić, ładnie chodzi na smyczy, pragnie miłości, uwielbia siedzieć na kolanach. Czuje się zagubiony w większym towarzystwie zwierząt(jest z dużymi psami co jest dla niego zagrożeniem),jest bardzo zazdrosny. Jest wykastrowany, zaszczepiony, czipowany. Bardzo pragnie domu juz na całe życie. Pilnie.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Tygryska

Jesli ktos zechce sponsorowac Tygryska, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Tygrysek na odwrocie blankietu.

Dedek
w 2007
został zabrany z posesji na którą się przybłąkał i na której nie mógł zostać. Prawdopodobnie błąkał się bardzo, bardzo długo. Poza tym, że był bardzo wychudzony, był również bardzo brudny. Do tego stopnia, że głaszcząca go ręka kleiła się do sierści. Został wykąpany. Na szczęście nie chorował. On sam nie jest agresywny wobec innych psów, natomiast są psy, które go bardzo nie lubią. Bardzo przyjazny do człowieka i tęskni aby stać się wybrańcem losu i zamieszkać już w swoim domu. Jest pieskiem malutkim. Jego waga nie przekracza 5 kg. Jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany, wykastrowany.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Dedka

Jesli ktos zechce sponsorowac Dedka, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Dedek na odwrocie blankietu.

Norek
Ur październik 2006
co się działo z pieskiem przez piesze półtora roku nie wiemy. Przez ostatni rok mieszkał na budowie. Miał tam postawioną budę. W dzień był na łańcuchu a nocą był spuszczany żeby sobie biegać po mieście. Zawsze wracał do swojego lokum. Karmiony był kośćmi chlebem, kanapkami, do momenty gdy kobieta pracująca w pobliskim banku zwróciła na niego uwagę. Wtedy zaczęła go systematycznie dokarmiać. Tak że piesek nie trafił do nas wychudzony. Boi się nowych osób. Niemniej jednak radośnie merda ogonkiem. Mamy również nadzieję, że stracił nadziei że będzie miał swój wymarzony dom. Został odpchlony, odrobaczony. Jest wagi ok. 10 kg. Jak najbardziej nadaje się do bloku.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Norka

Jesli ktos zechce sponsorowac Norek, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Norek na odwrocie blankietu.

Tajga
(ur. 2000 r.)
Tajga, jako malutkie psie dziecko trafiła ze swoją mamą do Ewy. Szucki były absolutnie nierozłączne, zawsze razem, spały wtulone jedna w drugą - mama i córka nie traciły się z oczu ani na chwilę.
Kiedy po 3 latach nastąpiło rozstanie (mama została adoptowana), Tajga strasznie rozpaczała po jej stracie. W ciągu miesiąca osiwiał z tęsknoty. Od maleńkości była lękliwa i taka pozostała - z jednej strony pragnie miłości i dotyku człowieka, z drugiej boi się, więc przymila się na odległość co wygląda rozczulająco.
W tej chwili jest dużym psem i od jakiegoś czasu mieszka w boksie, gdyż w przytulisku pojawiły się koty, a ona nie życzy sobie ich towarzystwa.
Ponieważ jest za dużo zwierząt a za mało rąk do głaskana Tajga bywa niedopieszczona. Obecnie przychodzi do niej pan Andrzej - treser, aby pomóc jej się oswoić z obecnością mężczyzny (do tej pory znała tylko kobiety) i człowieka z zewnątrz.
Charakterystyczne dla Tajgi jest całkowity, totalny brak agresji. Mimo strachu poddaje się dotykowi, pozwala się głaskać. Wygłaskana po krótkiej chwili nieśmiało daje znak łebkiem, że chce jeszcze. Potrzebuje cierpliwości i czułości. Gdyby mogła zamieszkać z mądrymi, odpowiedzialnymi ludźmi, i na przykład, łagodnym i przyjaznym psem (zdominować ją może nawet mały ratlerek), z pewnością byłaby wspaniałą towarzyszka i przyjaciółką. Będziemy państwa informować o postępach Tajgi w kontakcie z "obcym" człowiekiem.

09.12.2008r. Tajga po zmianie swojego starego lokum na nowe,powiększeniu wybiegu zdecydowanie zrobiła się bardziej śmiała i zadowolona, w czasie malowania boksu od wewnątrz sama podeszła do Adama, którego wcześniej nie znała, z chęcią zapoznania się. Zapewne obecność kilku obcych osób nie zwracających na nią szczególnej uwagi, ośmieliło ją, nie poczuła się osaczona. Kiedyś bała się wyjść poza swoje miejsce, obecnie bardzo chętnie, wręcz domaga się wyjścia na spacer, bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie protestuje przy czesaniu. Bardzo domaga się pieszczot, prosi o nie łapką albo kładzie się do góry brzuchem i czeka. Dając Tajdze miłość i trochę cierpliwości, otrzyma sunia szansę na lepsze życie. Widać jak całą sobą pragnie bycia tą jedną jedyną.
Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Tajgi Galeria Tajgi sierpień 2008 Galeria Tajgi pazdziernik 2008

Jeśli ktoś zechce sponsorować Tajgę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Tajga na odwrocie blankietu.

Misio
Ur 15.06 2007 r.

Bardzo przyjazny do kotów, psów i ludzi. Wszystkich wita radośnie merdając ogonkiem. Szybko się uczy, ładnie chodzi na smyczy, śmiało może mieszkać  w mieszkaniu jest bardzo grzeczny i posłuszny. Był bardzo głodny kiedy do mnie trafił. W chwili obecnej smakołyki i owszem mile widziane. Sięga ok.10 cm. powyżej kolana. Został oczywiście odpchlony, odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany. Bardzo dobrze znosi czesanie.
W czasie czesania cały czas odchodzą mu strupy od skóry. Niejednokrotnie był dotkliwie pogryziony. Ma dużo już wygojonych ran.
Miał również rozdarte podniebienie na dł. ok 5 cm. Blizna jest świeża ale na szczęście ładnie wygojona.
Kuleje jeszcze trochę na przednią łapkę - ma przegryzioną poduszkę, niestety miejsce bardzo trudne do gojenia, po spacerze leci krew. Nie ma już ropy. Rana jest przemywana w miarę systematycznie.
Jest psem bardzo zrównoważonym. Nie sprawia kłopotu. W ciągu jednego dnia nauczył się chodzić po schodach, jeździć windą. Zaproszony bardzo lubi się bawić - też się nauczył. Wygląda na to że żył sam sobie.
Przybłąkał się do stróżującej suki, która nie wpuszczała pieska do budy. Spał na gołym betonie, bez jakiegokolwiek zadaszenia. Suczka też nie dopuszczała go do miski. Był nie chciany. Kiedy zobaczyłam Misia pierwszy raz był bardzo smutny - pogryziony pyszczek, kulejący, brak nadziei w oczach. Był za ogrodzeniem z prętów stalowych o wysokości 2.2 m. Nie byłam w stanie pokonać przeszkody żeby zabrać biedaka. Był to drugi dzień świąt Bożego Narodzenia 2008r., wszystko było pozamykane, nie było ludzi.
Przypadkowy człowiek powiedział iż ochrona przychodzi na noc. Kiedy odjeżdżałam Misio włożył pyszczek w ogrodzenie i patrzył na mnie z rozpaczą w oczach.
Obiecałam że nalewno wrócę.
Wróciłam. Kiedy mnie zobaczył, wyglądał tak jak by nie dowierzał.
Mężczyzna z ochrony zabrał  z tego miejsca już 7 psów więcej nie mógł (wszystkie ma w domu). Misio dostawał kości co drugi dzień - dobre i to na krótko żeby przeżyć. Bał się wejść do samochodu dlatego został wniesiony. Nadal się boi jeździć samochodem - wsadzany delikatnie protestuje .W czasie jazdy jest grzeczny
albo wygląda przez okno albo leży spokojnie. Przed jazdą samochodem nie może jeść gdyż może zwymiotować.
Miałam obawy wioząc Misia do domu: bardzo małe mieszkanie, koty, psy, nie wiedziałam jaka będzie reakcja reszty zwierząt. Kiedy wszedł koty prawie nie zareagowały. Popatrzyły jak zwykle. Milki przyszedł się przywitać. Wyczuły spokojną osobowość psiaka. Jak najszybciej powinien mieć dom na całe życie, pokocha
najmocniej jak tylko można pokochać .

Misiek jest kastrowany.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Misia

Jesli ktos zechce sponsorowac Misio, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Misio na odwrocie blankietu.

Tola
Ur w 2007 r.
zabrana ze śmietnika pod Tomaszowem Maz. gdzie się oszczeniła. Część szczeniaków ludzie zabrali. Zostały tylko 2 szczeniaczki Jacek i Agatka. Karmiła ją 8 letnia dziewczynka.
Sympatyczna, miła suczka, radosna. Przyjazna do człowieka, typowa przylepka. Przyjazna do innych psów i kotów.


Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Toli i szczeniaczków Galeria Toli

Jesli ktos zechce sponsorowac Tolę, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Tola na odwrocie blankietu.

Ira i 3 sunie


Ira i jej 3 szczeniaczki
Ira znalazła dom w lutym 2009.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Iry i dzieci


Jesli ktos zechce sponsorowac Irę i suczki, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Ira na odwrocie blankietu.

3 pieski
ur. w październiku 2007

2 czarne i jeden rudy - bardzo przyjazne, towarzyskie, zdrowe.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria 3 piesków


Jesli ktos zechce sponsorowac pieski, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem pieski na odwrocie blankietu.

Powsinoga


Miły, młody piesek, przyjacielski, energiczny.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Powsinogi

Jesli ktos zechce sponsorowac Powsinogę, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Powsinoga na odwrocie blankietu.

Ruduś
urodzony ok. 2000 r.

bardzo przyjazny do ludzi, miły, chodzi na smyczy, wszelkach, bardzo chce być kochany i bycia z człowiekiem
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Rudusia

Jesli ktos zechce sponsorowac Rudusia, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Ruduś na odwrocie blankietu.

Lesio
ur. w czerwcu 2006

Przemiły piesek, lubi głaskanie, merda ogonkiem, ładnie chodzi na smyczy. Bardzo garnie się do ludzi. Jest spokojny, łagodny, toleruje inne psy.
Uwaga: Piesem bardzo boi się głośniych hałasów. Jego opiekun musi bardzo uważać w Sylwestra i w innych okolicznościach.


Tel.: 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Lesia

Jesli ktos zechce sponsorowac Lesia, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Lesio na odwrocie blankietu.

Leśny
urodzony ok. 2006 r.

został tak nazwany dlatego że przybiegł do przytuliska od strony lasu. Już wtedy był pieskiem o wrażliwej naturze, co oznacza, że na początku boi się obcych osób, stara się schować jednak po czasie zaczyna się pokazywać. Potrzebuje dużo cierpliwości a pragnienie miłości ma wypisane w swoich psich oczach.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Leśniego

Jesli ktos zechce sponsorowac Leśniego, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Leśny na odwrocie blankietu.

Roki
urodzony ok. lutym 2007 r.

bardzo przyjazny piesek, absolutnie łagodny do ludzi i innych zwierząt, zdrowy. Waży ok. 10 kg.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Rokiego

Jesli ktos zechce sponsorowac Rokiego, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Roki na odwrocie blankietu.

Śnieżynka
urodzona ok. 2007 r.

przemiła suczka, garnie się do człowieka, merda ogonkiem, pragnie zainteresowania, zabawy i czeka na swojego opiekuna. Jest przyjazna wobec innych psów. Super urocza, spokojna, karna. Przebywa w małym boksie z powodu braku miejsca.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Śnieżynki

Jesli ktos zechce sponsorowac Śnieżynkę, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Śnieżynka na odwrocie blankietu.

Mucha
urodzona w 2006 r.

przybłąkała się do 80-letniej kobiety, która ma swoje duże 2 owczarki niemieckie. Niestety psy nie zaakceptowały małej suczki. Od czasu do czasu niestety była przez nie poturbowana. Ukochała starszą kobietę bardzo ale niestety zostać u niej nie mogła. Jest troszeczkę lękliwa w pierwszym kontakcie. Ale nie wiemy co malutka (7 kg) przeszła w swoim krótkim życiu.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Muchy Galeria Muchy - pazdziernik 2008

Jesli ktos zechce sponsorowac Muchę, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Mucha na odwrocie blankietu.

Nusia
Ur w połowie czerwca 2007
Nusia jest uroczą, grzeczną suczką. W lutym 2009 została wysterylizowana. Ładnie chodzi na smyczy. Jest jednak trochę lękliwa.

Historia Nusi Nusia i Cinek to super kontaktowe, odpchlone odrobaczone, wkrotce zostaną zaszczepione. Zabrane znad Wisły, gdzie suka miała 10 szczeniąt. Cinek i Nusia, najsłabsze z miotu, były skrajnie wyczerpane, temperatura 36 stopni, jak również gigantyczne zarobaczenie. Już są radosne, pełne życia, bardzo pragną kontaktu z człowiekiem oraz z kotami i psami. Bardzo lubią się bawić. Humory dopisują. We wrzesniu Cinek znalazł dom.

Nusia jest maleńkim, ogromnie radosnym zwierzaczkiem, garnie sie do człowieka, uwielbia się przytulac i bawic.

Psinka miała ogromne problemy z jedzeniem: zwracała po paru kesach i musiała dostawać jedna małą łyżeczkę pokarmu co godzina.

Rozpoznanie lekarskie ustaliło:
"W RTG z podaniem środka kontrastowego widoczne poszerzenie przełyku na terenie klatki piersiowej, przedsercowo. Obraz odpowiadac może trwałemu prawemu łukowi aorty powodującemu ucisk na przełyk. Ucisk powoduje rozszerzenie przełyku w części przedsercowej, gromadzeniu i zaleganiu w nim pokarmu. Leczenie takiego schorzenia jest operacyjne, na pewno zabiegi tego rodzaju wykonywane są na uczelni warszawskiej. Po zabiegu czynnośc przełyku powinna wrócic do normy."

Przewidywany koszt operacji oszacowano na 1000-1200 zł.

Ponieważ jest to operacja na otwartej klatce piersiowej, lekarze zalecili przygotowawczą serię szczepień.
Zostało wykonane badanie tomograficzne z kontrastem w celu dokładnego zdjagnozowania schorzenia. Koszt badania wynosi 300-400zł (15.10.07).
Nusia została zoperowana wegług wcześniejszych ustaleń (19.10.07). Dopiero w trakcie operacji okazało się (na szczęscie), że nie ma dodatkowych komplikacji. Przyczyną operacji Nusia była achalazja przełyku. Bardzo szybko wybudziła się z narkozy machając radośnie ogonkiem. Dobę spędziła w Klinice Małych Zwierząt na ul. Nowoursynowskiej, ze względu na duże prawdopodobieństwo wystąpienia odmy. Na szczęscie nic takiego się nie wydarzyło. Planowo odebrałam Nusie dnia następnego, była bardzo radosna. Piszczenie ze szczekaniem i chęć biegania były ogromne. Nusi musi mieć nadal kurację antybiotykową, plus witaminy Vita pet, środki przeciwbólowe co 8 godzin (lub w zależności od potrzeb). Do jedzenia może dostawać tylko papki. Apetyt ma wilczy. Mimo wszystko jest jeszcze troszeczkę słaba. Reasumując Nusia jest bardzo "dzielną dziewczynką".
Po operacji (25.10.07) Nusia czuje się bardzo dobrze.
Nusia (listopad 2007) pięknie dochodzi do siebie po operacji. Potrzebuje dużo witamin (vita pet).
Nusia jest zaczipowana i wysterylizowana.
Trzymajcie wszyscy kciuki za pełną życia Nusię - żeby szybko doszła do zdrowia!!!



Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Nusi Galeria Nusi 2008 Galeria - Nusia na spacerze 2008 Galeria - Nusia i Dodo 2008

Jesli ktos zechce sponsorowac Nusie, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Nusia na odwrocie blankietu.

Maciuś



Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Maciusia

Jesli ktos zechce sponsorowac Maciusia, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Maciuś na odwrocie blankietu.

Diana
urodzona w 2006 r.

podrzucona jako szczeniak z rodzeństwem, ona jedna nie znalazła domu, ponieważ byłą najbardziej płochliwa i nieufna. Jest ciągle młodą i piękną sunią, o wadze ok.. 14 kg. Człowieka, który ją przygarnie pokocha miłością wielką. Należy jednak jej tylko poświęcić trochę czasu, dopieścić, wygłaskać, wtedy na pewno zaufa. Jeżeli nie spotka człowieka, który zajmie się Dianą prawdopodobnie całe życie będzie musiała spędzić boksie. Jest wysterylizowana.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Diana

Jesli ktos zechce sponsorowac Dianę, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Diana na odwrocie blankietu.

Brytanik
urodzony w 2007 r.

Jako szczeniaczek został zaadoptowany przez kobietę, która przywiozła Brytanika kiedy to wyrósł na dużego psa. Był z nią pół roku. Był dramatycznie smutny, zostawiony sam w boksie. Niestety jak w wielu przypadkach również ta kobieta nie zdawała sobie sprawy, że biorąc szczeniaka należy brać pod uwagę przynajmniej 15 lat wspólnego życia na dobre i na złe. Brytanik jest super uroczym, zabawowym i przyjaznym psem. Jest duży. Tak że w zabawie, należy brać pod uwagę, że ma dużo siły. Jako że jest bardzo młodym psem, na pewno szybko wszystkiego się nauczy w nowym domu. Głaskany przez siatkę w boksie siada i liże rękę, tak bardzo potrzebuje miłości.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Brytanika

Jesli ktos zechce sponsorowac Brytanika, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Brytanik na odwrocie blankietu.

Czaruś / Misiek
urodzony w 2005 r.

Sam przysedł do azylu, uciekając od właściciela, który go źle trakował. Jest przyjaznym psem. Bardzo pragnie swojego domu, aż piszczy tak bardzo chce być z człowiekiem. Jest zabawowy. Każdego wita radośnie z nadzieją w oczach "a może teraz".
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Czarusia

Jesli ktos zechce sponsorowac Czarusia, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Czaruś na odwrocie blankietu.

Tobi



Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Tobiego

Jesli ktos zechce sponsorowac Tobiego, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Tobi na odwrocie blankietu.

Misio


Misio został znaleziony 13 marca na trasie szybkiego ruchu w okolicach Morów pod Warszawą.
Według oceny weterynarza pies ma około 6 lat. Został zaszczepiony przeciwko wściekliżnie, wykurowaliśmy mu też chorą okaleczoną łapę. Nie ma chipa. Jest mieszańcem o długiej, dosyć grubej sierści. Sierśc ta jednak wychodzi tylko podczas czesania (pies nie pozostawia jej więc na dywanie). Jest spokojny i dobrze wychowany, posłuszny. Lubi się pieścić i byc zawsze przy człowieku. Ale przynajmniej przez 3/4 dnia siedzi sam w domu, kiedy idę do pracy. Jest przyzwyczajony chodzic na smyczy ale po ogrodzie biega też czasami "luzem".
Czeka na przytulny i życzliwy dom ponieważ nie może zostać u osoby, która go znalazła gdyż są tam koty, a on bardzo kotów nie lubi.(To chyba jedyna wada tego psa).
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Misia

Jesli ktos zechce sponsorowac Misia, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Misio na odwrocie blankietu.

Lusia
ur. w 2002

Znaleziona została w sobotę 23 lutego, przez Joannę, która jadąc z koleżanką widziała małego pieska biegającego w popłochu przy jezdni. W momencie gdy się zatrzymała nadjechał duży TIR a piesek przebiegał przez jezdnię. Zamknęła oczy a gdy je otworzyła, zobaczyła jak Lusia leży bez życia. Koleżanka będąc lekarzem stwierdziła, że jednak żyje - słabo ale jednak serce biło. Zawieziona do lecznicy po kontroli lekarskiej, okazało się, że nie jest połamana. Co do wewnętrznych obrażeń - pozostała obserwacja. Stwierdzono wstrząśnienie mózgu. Słabo wiedziała ale przy takich obrażeniach jest normalne. Krwiaki sprawiały jej kłopot w chodzeniu. Bardzo dużo leżała, do bólu przerażona nową sytuacją. Patrząc na Lusię było się niemal pewnym, że jest to mocno starsza sunia. Była bardzo wychudzona. Okazało się jednak, że jest sunią bardzo młodą. Zaraz została dokładnie odpchlona jako że miała przeogromną inwazję wszy i pcheł. Zapewne z tego powodu cała była w strupach - drapiąc się raniła sobie skórę. Została odrobaczona. Na szczęście żadne wewnętrzne obrażenia nie dały o sobie znać. Bardzo ostrożnie zachowuje się na spacerze. Bardzo dokładnie rozgląda się zapewne chcąc poznać okolicę. Apetyt dopisuje. Zaczęła merdać ogonkiem a dziś (1.03.08) samodzielnie bez pomocy wskoczyła na łóżko. Lusia waży 5 kg.

(8.03.2008) Po 2 tygodniowym pobycie w Fundacji Lusia bardzo odżyła. Zaczęła już nawet merdać swym krótkim ogonkiem. Na spacery wychodzi śmiało. Próbuje nawet czasami powarkiwać. Lusia w 100% odzyskała wzrok (minął szok pourazowy). Dziś była na kontroli u dr. Ratajskiej która nic złego w stanie zdrowia Lusi nie stwierdziła. Jedyne co przy okazji prześwietlenia wyszło to to, że została postrzelona śrutem, który na szczęście nie uszkodził kości kręgosłupa, po postu do niego przylega. To absolutnie nie zagraża zdrowiu Lusi. Ma już błyszczące futerko. Przybrała na wadze (waży 6 kg). Jest odrobaczona. Być może że w życiu nie była dobrze traktowana przez ludzi bo boi się ludzi w pierwszym kontakcie i szybkiego ruchu ręką w jej kierunku. Podwija wtedy ogonek i ucieka. Jest super grzeczną i miłą sunią. Zaprzyjaźnia się z kotami. Wysterylizowana będzie we właściwym czasie. Jest zaszczepiona i zaczipowana.

(1.06.2008) Lusia jest radosna. Gdy ma wyjść na spacer szczeka, merda ogonkiem i wesoło biega. Jednak ciągle musi chodzić na rozciąganej smyczy.
Została wysterylizowana 13 lipca 2008. Sterylizacje zniosła bardzo dobrze, zrobiła się żwawa, radosna, podszczekuje wychodząc na spacer. Na dworze szczeka na pieski czego wcześniej nie robiła. Sterylizacja poprawiła samopoczucie suczki. Lusia przebywa z dwoma młodymi pieskami. Nie ma konfliktu ale wolałaby być bez nich, bo ona chce spokoju a suczki bawią się i skaczą po niej. Czasem potrafi się z nimi bawić.

Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Lusi Galeria Lusi listopad 2008 Galeria Lusi kwiecien 2009

Jesli ktos zechce sponsorowac Lusia, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Lusia na odwrocie blankietu.

Asik
ur. w październiku 2006

został zabrany z terenu firmy, gdzie przebywał z 8 letnią suną. Nie był tam chciany ponieważ dużo nie szczekał a taki pies nie jest potrzebny. Pieski nie miały budy, spały pod gołym niebem. Właściciel firmy uważał, że one mają szczekać a nie spać. Niestety sunia skończyła życie pod kołami samochodu. Asik został sam, przerażony, uciekający od wszystkich ludzi, również pracowników. Jedynie podchodził o nadużywającego alkoholu stróża. To dzięki niemu udało się zabrać pieska. Jak się okazało Asik jest nadzwyczaj przyjaznym, łagodnym, pieszczotliwym, po prostu super uroczym pieskiem. Jest mały, waży ok. 7 kg. Jeżeli pokocha, to pokocha na śmierć i życie. Koty absolutnie go nie interesują. Jest zdrowy.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80
Galeria Asika

Jesli ktos zechce sponsorowac Asika, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Asik na odwrocie blankietu.

Cekin
(ur. koniec kwietnia 2006 r.)
Cekinek - bardzo uroczy piesek. Najbardziej przebojowy z trójki rodzeństwa (Czika, Dipsi i Cekin). Ciekawski. Bardzo przyjacielsk, zabawowy. Bardzo pragnie być z człowiekiem.
Jest odrobaczony i zaszczepiony.
Bardzo wybredny w jedzeniu.
Został znaleziony wraz rodzeństwem w kartoniku wystawiona z samochodu, pod drzewem, tuż przy drodze. Obok biegała suczka. Okoliczni mieszkańcy opowiadali, że z samochodu wystawiono karton ze szczeniakami a po chwili wyrzucono suczkę.
Mama Nutka oraz siostrzyczki Czika i Dipsi znalazły już domy. Cenkin nadal czeka.
Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78,
Galeria Cekina

Jeśli ktoś zechce sponsorować Cekina, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Cekin na odwrocie blankietu.

Tonik
ur. w 2006
znaleziony na działkach, biegał za ludźmi, chcąc do kogoś się przytulić. Bardzo łagodny, przyjazny, mało szczeka, praktycznie wcale. Uwielbia spać w łóżku, patrząc głęboko w oczy człowieka. Kiedy zostaje sam w domu popiskuje żałośnie. Po prostu nie chce zostać znów sam. Bardzo przyjazny do dzieci i innych zwierząt. Jest odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany.
Tonik jest zaczipowany.


Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78,
Galeria Tonika Galeria Tonika w sierpniu 2008

Jesli ktos zechce sponsorowac Tonika, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Tonik na odwrocie blankietu.

Chińczyk
Ur w 2004

Jest pieskiem drobnej budowy, wazy ok. 10-12 kg. Super przyjazny, zabawowy, przyjazny wobec innych psów, nie znamy reakcji na koty, spragniony pieszczot i miłości. Nie odchodzi na krok od człowieka, który do niego podejdzie.


Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78,
Galeria Chińczyka

Jesli ktos zechce sponsorowac Chińczyka, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Chińczyk na odwrocie blankietu.

Radek
Ur w 2002

mix terier, bardzo miły, super uroczy, pragnie kontaktu z człowiekiem, wskakuje na ręce. Poprzedni właściciele pozbyli się pieska ponieważ kupili sobie "nową zabawkę", a starej się pozbyli.


Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78,
Galeria Radka

Jesli ktos zechce sponsorowac Radka, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Radek na odwrocie blankietu.

Amir
Ur. w 2002

Znaleziony w Czosnowie, w marcu 2007. Biegł za samochodem pani Kasi. Być może jest kolejną ofiarą brutalnego wyrzucenia z samochodu. Bardzo brudny, zapewne długo się błąkał. Miał dużo kleszczy. Ale na szczęście nie zachorował na babeszję. Ten duży pies jest super łagodnym przyjaznym. Bardzo pragnie człowieka . Bardzo ładnie jeździ samochodem. Wskakuje na siedzenie i absolutnie nie przeszkadza w czasie jazdy. Apetyt mu dopisuje. Jest zdrowy.


Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78,
Galeria Amira

Jesli ktos zechce sponsorowac Amira, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Amira na odwrocie blankietu.

Dora - Gaja
(ur. październik 2002 r.)

Średniej wielkości suczka o krótkim futerku na wierzchu przypruszone czarnym. Odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Bardzo łagodna i przyjazna. Bardzo lubi towarzystwo człowieka.
Została porzucona przez właścicieli, którzy sprzedali swoją posesję a Dorę zostawili na pastwę losu. Zdana na własne siły bardzo dzielnie sobie radziła zjednując sobie sympatię okolicznych mieszkańców. Ponad wszystko pragnie miłości człowieka i własnego domu, jednak dotychczas jeszcze tego nie znalazła.
Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Dory

Jeśli ktoś zechce sponsorować Dorę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Dora na odwrocie blankietu.

Dymek - Syriusz
(ur. początek marca 2006 r.)
Jest pieskiem bardzo zrównoważonym, ale jednoczenie zabawowym. Bardzo przyjacielski do człowieka i innych piesków. Jest po wszystkich obowiązkowych szczepieniach. Wyrośnie na pieska średniej wielkości.
Uwielbia przesiadywać na kolanach i być dopieszczanym. Typowy pieś ""myśliciel".
Syriusz ma dysplazję.
Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, (022) 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Dymka Syriusza

Jeśli ktoś zechce sponsorować Dymka, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Dymek na odwrocie blankietu.

Dandi Ptyś
(ur. początek marca 2006 r.)
Brat Dymka-Syriusza, zdecydowanie bardziej przebojowy. Uwielbia zabawy, jest przyjacielskim super uroczym pieskiem. Jest po wszystkich obowiązkowych szczepieniach. Oba pieski bardzo pilnie poszukują opiekunów.
Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80,(022) 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Dandiego Ptysia

Jeśli ktoś zechce sponsorować Dandiego, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Dandi na odwrocie blankietu.

Kuleczka
ur. 20. 09. 2004
Urocze szczenię zostało znalezione 17.01.2005r. na Kępie Potockiej (róg Potockiej i Gwiaździstej) przez pana Marcina podczas spaceru ze swoim psem. Suczka była przywiązana do słupka, wygląda na to, że celowo porzucona. Kulała na prawą tylnią łapę - pan Marcin zgłosił się do fundacji CANIS z prośbą o pomoc - po wykonaniu RTG w lecznicy okazało się, że łapa jest złamana i wymagany jest zabieg chirurgiczny.
22.01.2005 r. lek. wet. Jarosław Wypart - chirurg - wykonał operację gwoździowania kości, usuwając jednocześnie fragment mięśni, które zostały uszkodzone razem z kością.
Kuleczka po operacji doszła do siebie super. Gwoździe umieszczone w łapce muszą pozostać, być może na zawsze. Zależy to od tego czy wytworzy się w łapce stan zapalny, czy będzie odczuwała jakiekolwiek dolegliwości.
W chwili obecnej Kuleczka biega, skacze, rozrabia. Jest pełna temperamentu i radości z życia. Mimo iż operowana łapka jest krótsza o ok. 2 cm bardzo trudno jest to zauważyć. Jedynie jak stoi spokojnie, co czasami jej się zdarza.
Codziennie jest bacznie obserwowana przez Marcina, u którego przebywa pod opieką. Jest super uroczą kochaną sunią, "wulkanem energii".
Kuleczka jest wysterylizowana.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-78-99 - Danuta.
Galeria Kuleczki

Jeśli ktoś zechce sponsorować Kuleczkę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Kuleczka na odwrocie blankietu.