O Fundacji

Strona główna

Fundacja Canis

Ludzie Fundacji

Akcje na rzecz mniejszych braci

Sponsorzy

Nasi podopieczni

Koty do adopcji

Kocięta do adopcji

Psy do adopcji

Adopcja na odległość

Znalazłem dom

Niebo z widokiem na Raj

Ogłoszenia do wydruku

Porady

Adopcja dorosłego kota

Dlaczego warto adoptować koty z azylu?

Karmienie osieroconych kociąt

Idealny opiekun zwierząt

Przygotowanie domu na przyjęcie kota

Pierwsze dni kota w nowym domu

Zabezpieczenie mieszkania

Koty wychodące - zagrożenia

Jak pomagać kotom wolnożyjącym w mieście

Koty wolnożyjące - jak zapewnić im azyl/schronienie

Jak odnaleźć zagubione zwierzę w Warszawie i okolicy

Na koty można się odczulić

Lecznice weterynaryjne

Książki

Kocia bibliografia

Psia bibliografia

Prawo

Światowa Deklaracja Praw Zwierząt

Ustawa o Ochronie Zwierząt

Koty do adopcji | Kocięta do adopcji | Kocie pary

Warunki adopcji zwierząt

Nasze kocie pary do adopcji

Co dwa koty to nie jeden.
Wiele osób posiadających kota dochodzi po jakimś czasie do wniosku, że zbyt dużo czasu spędza on samotnie ze względu na ich tryb życia, lub tez "dojrzewają" do obcowania z większą ilością kotów pod jednym dachem. Słowem, postanawiają, że dla towarzystwa swemu kotu i sobie przygarną jeszcze jedno zwierzę. Pod każdym względem słuszna to decyzja, lecz może się zdarzyć, że przyniesiony do domu nowy lokator nie zostaje zaakceptowany przez kociego gospodarza. Trzeba wtedy szukać domu dla świeżo adoptowanego kociaka lub - jeśli zostanie - żyć w pewnym dyskomforcie z nie lubiącymi się współlokatorami. To są, na szczęście, sytuacje sporadyczne. Większość kotów jakoś się dogaduje, a nawet zaprzyjaźnia (może z wyjątkiem stuprocentowych samotników, bo i takie koty też bywają).

Ten przydługi wstęp ma prowadzić do sugestii, aby osoby nie posiadające jeszcze kota, a noszące się z zamiarem jego przygarnięcia, wzięły od razu dwa koty. Bardzo często na internetowych stronach adopcyjnych można znaleźć ogłoszenia o kocich parach - może to być rodzeństwo, lecz niekoniecznie. Jeśli koty już zaprzyjaźniły się w sposób naturalny, będą najlepszymi w świecie partnerami, a dla ludzi niekłopotliwym "nabytkiem". Obie strony unikną stresującego okresu adaptacji i do pierwszych chwil wspólnego zamieszkania rozpocznie się kocio-ludzka sielanka. Zaręczam, że nie ma przyjemniejszego widoku, niż wtulone w siebie, myjące się nawzajem z czułością, lub brykające razem koty. Przecież to zrozumiałe, my też nie zaprzyjaźniamy się z każdym, lubimy dobierać sobie towarzystwo - więc jeśli koty już się "dobrały" , będą trwać w symbiozie i cieszyć nasze serca.

Bez dwóch zdań, adopcja kocich par przyjacielskich służy zarówno ludziom, jak i kotom.

Jako przykład można tu opisać historię Freda i Wilmy. Koty te jako nierozłączna para trafiły do Fundacji Canis z piwnicy przy ul. Popiełuszki, 15 marca tego roku. On oceniony był na 2-3 lata, kotka zna ok. pół roku. Koteczka potwornie przeziębiona, kocur w stanie tragicznym - chudy, zapchlony, z biegunką i (później zdiagnozowaną) grzybicą układu pokarmowego. Pomimo wyleczenia pozostał kotem specjalnej troski, gdyż grzybica może się odnowić. Ponieważ oba koty nie dogadywały się ze stadem w miejscu przechowywania (Fred tak się bił, że musiał zostać odizolowany), miały po wyleczeniu wrócić do piwnicznego azylu. W przeddzień wypuszczenia Fred złamał łapę z powodu słabych kości. Leczenie miało się przedłużyć, więc poszło ogłoszenie do internetu, że do adopcji są koty w parze. Zgłosiła się Pani Joanna - zabrała do domu Freda i Wilmę 13 sierpnia 2006. Wzięła je, jak powiedziała, właśnie dlatego, że były specjalnej troski. Pani Joanna dużo pracuje, poza domem przebywa większość dnia. Biorąc dwa kochające się stworzenia podjęła bardzo mądrą i dobrą dla kotów decyzję - są razem, nie nudzą się, mogą się do siebie przytulić. A ich opiekunka, pytana o to, jakie ma korzyści, odpowiada z uśmiechem: "Jak koty potrafią nagradzać!" Proponuję, by Panią Joasię sklonować w setkach egzemplarzy.

Maryla Weiss
Koty przedstawione poniżej, czekają na swój dom w Ośrodku Adopcyjnym Fundacji CANIS pod opieką Danuty Skarbek. Tel. 833-81-30, 0-693-34-99-78.



Szarotka i Gagatka
Szarotka ur. w 2005, Gagatka ur. w 2006
Los nie był jak dotąd zbyt łaskawy dla tych dwóch panienek. Kotki po śmierci ich pani trafiły do budki na balkonie, bo w domu panowała alergia. Stamtąd zostały przygarnięte przez dwie studentki, które zdecydowały się dać im tymczasowy dom do czasu ostatecznej adopcji. Niestety, kiedy kotki wreszcie odetchnęły i zaufały ludziom, właściciel mieszkania zażądał ich natychmiastowej eksmisji. Po gorączkowych poszukiwaniach znalazły tymczasową przystań u Kasi, której rodzice adoptowali kiedyś od Fundacji Canis trzy koty. Niestety nie mogą tam zostać na stałe. Powinny jak najszybciej znaleźć własny dom, i to taki, w którym nie ma żadnych zwierząt, bo Szarotka akceptuje tylko Gagatkę. Są zaprzyjaźnione i nie chcemy ich rozdzielać. Obie kotki są bardzo wesołe, lubią się bawić, drapać drapak, gryźć trawę. Są wysterylizowane.
Kotki nie mogą zamieszkać w domu, gdzie są inne koty lub psy. Nie nadają się do dzieci. Szara jest zdecydowanie dominująca, czarna jest bardzo zabawowa. Obie kotki są lękliwe i potrzebują troche czasu zanim zaadaptują się w nowym domu.
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Szarotki i Gagatki
Jeśli ktoś zechce sponsorować Szarotkę i Gagatkę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Szarotka i Gagatka na odwrocie blankietu.


Jaskier, Boni i Nomi
ur. w czerwcu 2006
Bardzo miły, kontaktowy, przyjacielski, opiekuńczy. Pojawił się nagle, nikt nie potrafi określić zdarzenia, osób, jak to się stało. Latem tego 2007 dochodziły do mnie wieści, że jest taki kot, który przychodzi od czasu do czasu z 2 maluszkami. Niestety dopiero w grudniu 2007 udało mi się go spotkać. Okazało się, że kocurek gaduła zaopiekował się dwójką maluchów, być może sierot (tego nie wiemy, gdzie jest mama). Chodziły za nim krok w krok. On je mył i pilnował. Maluszki Boni i Nomi nie są bardzo ufne ale do bezdomnych, którzy tam żyją, podchodzą i dają się głaskać. Niestety nie mamy w chwili obecnej miejsca aby przygarnąć tę kocią rodzinkę z powodu zbyt dużej ilości zwierząt czekających na adopcję. Nie chcemy również zabierać np. rudego i zostawić maluchy, dla których Jaskier jest jedynym przyjacielem, matką, tatą, po prostu wszystkim. Być może znajdzie się ktoś kto mógłby je przygarnąć najlepiej na stałe.
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Jaskra, Boni i Nomi
Jeśli ktoś zechce sponsorować Jaskra, Boni i Nomi, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Jaskier, Boni i Nomi na odwrocie blankietu.

Macho i Żwirek
ur. w maju 2007 Kociaczki Żwirek, Muchomorek i Macho zostały zabrane z ul. Magiera, gdzie starsi ludzie niepotrzebnie rozmnożyli kotki. Jeszcze są troszeczke bojaźliwe, ale łagodne, towarzyskie, Żwirek jest najbardziej oswojony, lubi głaskanie i mruczy. Najbardziej nieśmiała jest Muchomorka, która okazała się dziewczynką.
Muchomorka znalazła dom we wrześniu 2007.

Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Macho Galeria Zwirka
Jesli ktos zechce sponsorowac Macho, Żwirka, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Macho, Żwirek na odwrocie blankietu.

Maja i Natasza
Maja ur. w sierpniu 2004, Natasza w lutym 2003
Maja - ruda-pręgowana kotka, wysterylizowana, przygarnięta w wieku ok 6 m-cy i oswojona. W stosunku do opiekunki pozwala na głaskanie i branie na ręce, lubi spać w łóżku z opiekunką. Jest płochliwa i nieufna szczególnie w stosunku do obcych, chociaż przy jedzeniu pozwala się przytulać i coraz częściej udaje się potrzymać ją na kolanach. Od pewnego czasu jest prześladowana przez kilka kotów z grupy, w której żyje, dlatego też pilnie poszukujemy domu dla Mai i Nataszy, bez innych zwierząt i małych dzieci z wyrozumiałym i cierpliwym opiekunem. Okna i balkon w mieszkaniu powinny być zabezpieczone siatką. Jest zaprzyjaźniona z Nataszą, często razem śpią i bawią się. Przyjaciół nie należy rozdzielać.

Natasza - niebieska kotka, wysterylizowana, przygarnięta w wieku ok. roku. Choruje na astmę, ale nie jest to uciążliwe, bo gdy w styczniu dostała zastrzyk to do chwili obecnej (wrzesień) jest dobrze. Jest spokojna i łagodna, opiekuńcza w stosunku do innych kotów, nie szuka z nimi zwady, ale potrafi się bronić. Ma bardzo dobry kontakt z Mają (opisaną powyżej).
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Mai i Nataszy
Jeśli ktoś zechce sponsorować Maję lub Nataszę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Maja lub Natasza na odwrocie blankietu.


Fokstrot, Fistaszek
ur. 15.06.2005
Ich kocia mama była wyrzuconą kotką domową - okociła się na parkingu przy ul. Poli Gojawiczyńskiej. 28 sierpnia kotka z kociętami trafiła do Danuty.
Fokstrot, największy z rodzeństwa, jest bardzo zaciekawiony nowym otoczeniem, świetnie się bawi.
Fistaszek jest bardzo pięknym kocurkiem, najbardziej nieśmiałym z rodzeństwa. Jest jednak kotkiem bardzo łagodnym, nie drapiącym i nie gryzącycm. Bardzo ładnie bawi się z rodzeństwem. Na pewno najlepszy byłby dla niego dom z kocim towarzystwem.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Fokstrota
Galeria Fistaszka

Jeśli ktoś zechce sponsorować kocięta, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Fokstrot, Fistaszek na odwrocie blankietu.

Wyadoptowane kocie pary